Natomiast przy ogniskach wzięcie towarzyskie mieli koledzy z gitarami. Śpiewający koledzy z gitarami mieli wzięcie i poza ogniskiem.
Próbowałem i ja. Zacząłem od trzech akordów i Whisky Dżemu. Bardziej jednak imponowało mi zagranie The House of the Rising Sun Animals, ale tam to chyba już pięć chwytów trzeba było ogarnąć na gryfie. Nie zostałem Slashem, Sygitowiczem czy Patem Metheny.
Klawisze. Granie na pianinie czy fortepianie też budziło mój podziw i zazdrość. Jeszcze bardziej czytanie z nut i granie. Do dziś fascynuje mnie zapis nutowy i ludzie, którzy patrząc na graficzne symbole słyszą gotowe melodię. I – co więcej! – potrafią natychmiast zagrać to, co widzą.Oczami wyobraźni widziałem siebie zasiadającego przy klawiszach i brylującego w towarzystwie mniej lub bardziej znanym.
Poza tym mógłbym grać sobie i dla siebie, interpretując ulubione utwory - np. Children Roberta Miles’a. Albo Dzwony rurowe Oldfielda.
Albo Rewolucyjną Chopina! Byłbym Jankielem z Niebuszewa.
Do nauki nawet nie podchodziłem. Przerasta mnie liczba klawiszy. No i do dziś nie widzę siebie czytającego nuty. Niech inni to robią, abym mógł ich podziwiać. Niech inni grają, abym mógł przeżywać.
Zagrajcie nam dzisiaj, wszystkie srebrne dzwony, / Zagrajcie nam na tysiąc tonów – jak pisał Ernest Bryll w słynnym oratorium z muzyką Katarzyny Gärtner. W duchu Psalmu 150 zawołajmy więc: zagrajcie mi Gibsony i Fendery! Zagrajcie Korgi i Rolandy!
Jestem i chyba pozostanę odbiorcą dźwięków melodyjnych, aniżeli ich twórcą, czy też odtwórcą.Dziś szczególnie niech zagrają nam gitary Les Paul. To na pamiątkę Les Paula (Lestera Williama Polsfuss’a) w rocznicę jego śmierci. Ten amerykański gitarzysta jazzowy, wynalazca w dziedzinie technik nagrywania oraz konstruktor gitar elektrycznych określany jest jako "Thomas Edison przemysłu muzycznego".
Na audycję zaprasza Was Prorock, Maciej Papke, prywatnie grający niewybitnie na gitarze The House of the Rising Sun.
Jednak tego utworu i wykonawcy nie posłuchacie.
Zapraszam w czwartek 13 sierpnia o godzinie19:00.

Radio Szczecin