Nie tak dawno temu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Nie tak dawno temu
Nie tak dawno temu ODC. 15 - "Pozorowana demokracja - wybory 1957"
Nie tak dawno temu ODC. 15 - "Pozorowana demokracja - wybory 1957"
Tym razem cofniemy się wspólnie w czasie o 65 lat. Co się wtedy wydarzyło? Mówiąc w dużym skrócie nadzieje na odwilż w polskiej polityce legły w gruzach, choć wiele wskazywało na to, że uda nam się wyzwolić spod żelaznego moskiewskiego uścisku. Wybory to z definicji wielkie święto demokracji: naród wskazuje swoich liderów, w których pokłada nadzieję na lepszą przyszłość. A w 1957 roku było o co walczyć – powojenny kurz wciąż opadał, świat niedawno pożegnał jednego z największych tyranów w historii - Józefa Stalina, a partyjne stery w Polsce objął Władysław Gomułka, który uchodził za nieprzychylnego Moskwie. Chwilę wcześniej Sowieci stłumili protesty w Budapeszcie, szczecinianie dali wyraz swojej sympatii do Chruszczowa demolując sowiecki konsulat i depcząc jego portrety. Demokratyczne wybory mogły więc złagodzić nastroje, a przeprowadzenie mądrych reform naprawić kulejącą gospodarkę. Partia miała jednak inny plan...
Nie tak dawno temu ODC. 14 - "Święta w stanie wojennym"
Nie tak dawno temu ODC. 14 - "Święta w stanie wojennym"
Tym razem z naszymi gośćmi przeniesiemy się znów w realia stanu wojennego, a dokładniej - do pierwszych świąt Bożego Narodzenia od chwili, kiedy Wojciech Jaruzelski wyprowadził wojsko na ulice i spacyfikował marzenia Polaków o wolnym kraju. Dziś – kiedy święta kojarzą się przede wszystkim z szałem zakupowym trudno jest nam sobie wyobrazić kompletnie puste półki w sklepach, niewyobrażalne też jest aby tuż przed świętami ktoś z naszych bliskich został aresztowany za działalność opozycyjną. A taka dokładnie była rzeczywistość stanu wojennego. Trzeba też pamiętać, że wojsko i milicja niecałe 10 dni przed świętami pacyfikuje strajk w Stoczni Szczecińskiej, a na Śląsku brutalnie rozprawia się z protestującymi górnikami z kopalni „Wujek”, gdzie od milicyjnych kul ginie 9 osób, a 23 zostają ranne. Czy mimo to ludzie potrafili odnaleźć świąteczny spokój? Czy mimo ogromnych braków w zaopatrzeniu potrafili zorganizować kolację wigilijną? Czy udało im się odnaleźć aresztowanych bliskich?
Nie tak dawno temu ODC. 13 - "Grudzień - po raz trzeci"
Nie tak dawno temu ODC. 13 - "Grudzień - po raz trzeci"
Tym razem z naszymi gośćmi opowiemy Wam historię trzeciego "szczecińskiego grudnia". To historia brutalnie stłumionego strajku, historia wycelowanych w stoczniowców dział czołgów i okrętów marynarki wojennej. To historia 9 tysięcy ludzi, którzy ówczesnej władzy wykrzyczeli „dość”. To historia wydarzeń od których minęło już 40 lat, a do których wciąż wraca się przy najróżniejszych okazjach i debatach politycznych, bo ci, którzy strajkowali na wybrzeżu później mieli realny udział w kształtowaniu polityki po upadku PRL. W skrócie szczeciński grudzień wygląda to dość schematycznie: Wojciech Jaruzelski wprowadza stan wojenny, robotnicy organizują strajk, do stoczni wjeżdżają czołgi. Nie był to pierwszy raz, kiedy władza użyła argumentu siły, ale ostatni na taką skalę w Szczecinie.
Nie tak dawno temu ODC. 12 - "Grudzień - po raz drugi"
Nie tak dawno temu ODC. 12 - "Grudzień - po raz drugi"
Dziś wybierzemy się wspólnie w przeszłość dla Szczecina, ale i całego Wybrzeża wyjątkowo dramatyczną. Fala strajków po zarządzonych przez rząd PRL podwyżkach cen żywności wybucha w Trójmieście i dociera do zachodniego pomorza. W ulicznych starciach giną nie tylko protestujący, ale też zwykli przechodnie. Płonie budynek komitetu wojewódzkiego PZPR, trwa szturm na komendę wojewódzką milicji, a nawet areszt. Władza podejmuje skandaliczną decyzję aby strzelać do tłumu ostrą amunicją. Ulice spływają krwią dziesiątek rannych i zabitych. W Szczecinie ginie 16 osób. Szczeciński grudzień 70-go roku to najtragiczniejszy zryw społeczeństwa w historii miasta. Protestowali stoczniowcy z kilku zakładów, protestowali pracownicy przedsiębiorstw komunikacyjnych, protestowali po prostu mieszkańcy miasta.
Nie tak dawno temu ODC. 11 - "Grudzień - po raz pierwszy"
Nie tak dawno temu ODC. 11 - "Grudzień - po raz pierwszy"
Przeniesiemy się w przeszłość raczej odległą, ale za to bardzo lokalną. W grudniu 1956 roku milicja próbowała zatrzymać pijanego mężczyznę w okolicy dzisiejszego Placu Zgody – doszło do szarpaniny, która - co nie dziwi - przyciągnęła oczy gapiów. Biernie obserwowali spektakl do chwili, kiedy zatrzymany mężczyzna wykrzyknął "za co mnie aresztujecie? jestem Polakiem!” Tak zaczęła się pierwsza w powojennym Szczecinie prawdziwa rewolta, która w pewnej chwili przybrała dość niespodziewany obrót. Już nie grupa gapiów, ale prawdziwy tłum - ruszył na sowiecki konsulat aby go doszczętnie zniszczyć.
Nie tak dawno temu ODC. 10 - "Wiskord - koniec taśmy"
Nie tak dawno temu ODC. 10 - "Wiskord - koniec taśmy"
Tym razem postaramy się odkryć największe tajemnice stojące tuż pod najwyższą budowlą Szczecina. Komin dawnych zakładów Wiskord pnie się w górę na ponad 250 metrów. Dlaczego? Tę tajemnicę możemy rozwikłać już teraz: przez panujący podczas produkcji smród. Starsi mieszkańcy osiedla Żydowce mogą ten zapach pamiętać, ale mimo wszystko wspominać z pewnym rozrzewnieniem czasy działającego Wiskordu, który dawał pracę nawet trzem tysiącom osób. Niektórzy - również nieco starsi słuchacze mogą wspominać też kasety magnetofonowe "Superton”. Niestety, wspomnienia i kupa niebezpiecznego gruzu to właściwie wszystko, co pozostało po zakładach Chemitex Wiskord. Co doprowadziło do ich upadku? Jaka była historia powstania tych zakładów, co łączy je z plażowaniem prezydenta Piotra Zaremby, i czy praca w owych zakładach była bezpieczna dla samych pracowników?
Nie tak dawno temu ODC. 9 "PŻM - Wolność pod obserwacją"
Nie tak dawno temu ODC. 9 "PŻM - Wolność pod obserwacją"
Tym razem zabieramy Was w rejs na nie do końca znane wody. Z jednej strony może się wydawać oczywiste, że bezpieka obserwowała marynarzy – płynąc w rejs mieli dogodne warunki, żeby albo z Polski uciec, albo mogli prowadzić nielegalny handel dobrami zakupionymi na drugim końcu świata. Mogli też nawiązywać kontakty z opozycją antykomunistyczną przebywającą na emigracji. Tylko jak inwigilować marynarzy? Mimo, że szafy bezpieki puchną od tomów akt trudno trafić na ich naukowe opracowania. Pytań jest dużo: czy do współpracy werbowano samych marynarzy? Czy pływał z nimi oficer polityczny? A jeśli tak, to jak wyglądały jego relacje z pozostałymi marynarzami? Musimy pamiętać też, że marynarze w czasie rejsu są ze sobą na zamkniętej, niewielkiej przestrzeni przez kilka miesięcy – to nie mogły być łatwe warunki ani dla samych marynarzy, ani dla potencjalnego agenta.
Nie tak dawno temu ODC. 8 "Balony nadziei"
Nie tak dawno temu ODC. 8 "Balony nadziei"
Stan wojenny - internowanie działaczy antykomunistycznych, prowadzący Dziennik Telewizyjny w mundurach, transportery opancerzone na ulicach polskich miast. Polakom po raz pierwszy od II wojny światowej tak bardzo potrzebny jest promyk nadziei na jakiekolwiek zmiany, a przynajmniej wyraz wsparcia. I on przychodzi, a właściwie - dosłownie spada z nieba. 10 tysięcy balonów wysłanych z Bornholmu w 1982 roku wiatr zanosi daleko w głąb Polski - niektóre sięgną Białegostoku, inne Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Większość z nich wyląduje na wybrzeżu wprawiając wojsko w stan niemałego zdziwienia, a władzę ludową we wściekłość. Dlaczego? Bo do kolorowych balonów przyczepione były ulotki z niezwykle ważną treścią.
Nie tak dawno temu ODC. 7 "Bombą w aparat"
Nie tak dawno temu ODC. 7 "Bombą w aparat"
Tym razem postaramy się razem z wami i gośćmi w studiu znaleźć odpowiedź na trudne moralnie pytanie: czy ucisk usprawiedliwia terror? Opowiemy wam o kilku niezbyt dobrze znanych epizodach z działalności opozycji w latach PRL - działalności, która nie ograniczała się jedynie do protestów, czy nawet walki z milicją na ulicach. Opowiemy wam o zamachach bombowych w okolicach zachodniego pomorza, ale również tych najbardziej spektakularnych w Polsce. Opowiemy o tych, które doszły do skutku, tych planowanych i tych, które omal nie doszły do skutku - chociażby dlatego, że ładunki wybuchowe były wadliwie skonstruowane. Właściwie wszyscy złapani zamachowcy przyznawali, że nie chcieli nikogo skrzywdzić, a jedynie przeprowadzić odwet na uciskającej ich władzy ludowej. Z drugiej jednak strony zamachowcy dawali tej władzy powody do dalszych szykan sami siebie stawiając w roli terrorystów.
Nie tak dawno temu ODC. 6 Sowieci w Polsce - cena "wyzwolenia"
Nie tak dawno temu ODC. 6 Sowieci w Polsce - cena "wyzwolenia"
Zaledwie trzy dekady temu - to właśnie wtedy wojska sowieckie opuszczały Polskę odsłaniając jednocześnie zgliszcza terenów koszar i całe morze tajemnic. Spod wielu pilnie strzeżonych obiektów zniknęły budki wartownicze – jak chociażby w Bornem Sulinowie - miejscowości, która zupełnie zniknęła z mapy na pół wieku i dopiero w latach 90 odzyskała prawa miejskie. Postaramy się odnaleźć odpowiedzi na kilka pytań: po pierwsze, czy na terenie naszego regionu w okresie zimnej wojny znajdowały się sowieckie głowice nuklearne, a jeśli tak – to ile mogło ich być. Z drugiej strony – przeciwko obecności sowietów w Polsce protestowała młodzież, która w tamtych czasach była określana jako "zbuntowana”. Z tą młodzieżą również rozmawialiśmy i pytaliśmy, ile odwagi kosztowały te protesty - pilnie obserwowane przecież przez bezpiekę.
12