Przerwa w ofensywie potrwa w sumie 10 godzin i ma umożliwić cywilom i rebeliantom opuszczenie dzielnic, w których toczą się najcięższe starcia - informuje "Rzeczpospolita".
Syryjska opozycja nazywa zawieszenie broni oszustwem reżimu w Damaszku i Rosji.
Zdaniem jej przedstawicieli to podstęp, który ma umożliwić rządowym siłom zdobycie miasta, a bezpieczne korytarze, w których ogień miał zostać wstrzymany w rzeczywistości nie istnieją.
Walki między rebeliantami a siłami Bashara al-Assada trwają w Syrii od kilku lat. Organizacje międzynarodowe oskarżają wojska reżimu o zbrodnie wojenne, które eliminują opozycję. Damaszek zapewnia, że walczy przede wszystkim z terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego. W ofensywie uczestniczy też m.in. rosyjskie lotnictwo. Rozejm w walkach o Aleppo ma potrwać do godz. 19 czasu polskiego.
Zdaniem jej przedstawicieli to podstęp, który ma umożliwić rządowym siłom zdobycie miasta, a bezpieczne korytarze, w których ogień miał zostać wstrzymany w rzeczywistości nie istnieją.
Walki między rebeliantami a siłami Bashara al-Assada trwają w Syrii od kilku lat. Organizacje międzynarodowe oskarżają wojska reżimu o zbrodnie wojenne, które eliminują opozycję. Damaszek zapewnia, że walczy przede wszystkim z terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego. W ofensywie uczestniczy też m.in. rosyjskie lotnictwo. Rozejm w walkach o Aleppo ma potrwać do godz. 19 czasu polskiego.

Radio Szczecin