Trybunał Konstytucyjny orzeka w swojej sprawie. Sędziowie zebrali się w poniedziałek, aby na wniosek PO i .Nowoczesnej ocenić wprowadzone przez sejmową większość z PiS zasady wyboru nowego przewodniczącego. Według Trybunału, są one zgodne z Konstytucją, ale zdaniem części sędziów, niezgodne z Konstytucją było to, że posiedzenie w ogóle się odbyło.
W poniedziałek TK pracował w pięcioosobowym składzie - bez sześciu sędziów wybranych przez obecny Sejm. Ci zwołali konferencję prasową, bo tylko troje z nich prezes Andrzej Rzepliński dopuścił do orzekania, pozostałych już nie.
- I dopóki tego nie zrobi, nie będziemy brali udział w pracach Trybunału - tłumaczyli protestujący.
- Czas z tym skończyć, bo to jest skandaliczne psucie państwa - mówił dziennikarzom jeden z sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu.
W odpowiedzi prezes Rzepliński stwierdził, że rozprawa odbędzie się w pięcioosobowym składzie, "mając na względzie konstytucyjny obowiązek czuwania nad realizacją przez TK jego głównego zadania jakim jest obrona nadrzędności konstytucji w całym porządku prawnym".
- I dopóki tego nie zrobi, nie będziemy brali udział w pracach Trybunału - tłumaczyli protestujący.
- Czas z tym skończyć, bo to jest skandaliczne psucie państwa - mówił dziennikarzom jeden z sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu.
W odpowiedzi prezes Rzepliński stwierdził, że rozprawa odbędzie się w pięcioosobowym składzie, "mając na względzie konstytucyjny obowiązek czuwania nad realizacją przez TK jego głównego zadania jakim jest obrona nadrzędności konstytucji w całym porządku prawnym".

Radio Szczecin