Znane są wyniki sekcji zwłok noworodka, które matka urodziła na podłodze starachowickiego szpitala. Jak podaje TVN24, biegli orzekli, że do śmierci dziecka doszło w łonie matki, przed przybyciem do szpitala.
Gdy rozpoczęła się akcja porodowa, kobiecie nie udzielono pomocy. Pozostawiona bez opieki, urodziła na podłodze w jednej ze szpitalnych sal. Dziecko nie żyło.
Dyrektor szpitala w Starachowicach wszczął w tej sprawie postępowanie wewnętrzne, w wyniku którego prace straciło w sumie osiem osób. To między innymi: ordynator, lekarze dyżurni i położne.
Odrębną kontrolę zleciło także Ministerstwo Zdrowia. Sprawę bada też Prokuratura Okręgowa w Kielcach.

Radio Szczecin
