Co najmniej cztery osoby zginęły, a 14 zostało rannych w wyniku eksplozji, do której doszło w amerykańskiej bazie lotniczej w Bagram w Afganistanie - podaje Polska Agencja Prasowa, powołując się na CNN. W ataku ranny został Polak.
Informację o wybuchu potwierdziło NATO. Do eksplozji doszło w sobotę po godz. 5. Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid napisał na Twitterze, że to jego ugrupowanie stoi za zamachem w bazie Bagram.
Ranny Polak jest już w szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie MON - "Rodzina żołnierza została powiadomiona o zdarzeniu. Trwają czynności wyjaśniające dotyczące ustalenia przyczyn i skutków ataku".
Na miejscu około 200 żołnierzy pełni misję szkoleniowo-doradczą. Jak mówiła w TVN24
major Agnieszka Kosowska z dowództwa operacyjnego sił zbrojnych, wciąż nie znamy szczegółów dotyczących ataku.
- Wciąż nie mamy takich informacji. Trwają czynności wyjaśniające dotyczące strat jak i przyczyny tego ataku - informuje Kosowska.
Bagram to największa amerykańska baza w Afganistanie. Jest położona na północ od afgańskiej stolicy, Kabulu. Jest regularnie atakowana przez talibów. W grudniu ubiegłego roku jadący na motocyklu kamikadze wysadził się w powietrze w pobliżu bazy, zabijając sześciu amerykańskich żołnierzy.
Ranny Polak jest już w szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie MON - "Rodzina żołnierza została powiadomiona o zdarzeniu. Trwają czynności wyjaśniające dotyczące ustalenia przyczyn i skutków ataku".
Na miejscu około 200 żołnierzy pełni misję szkoleniowo-doradczą. Jak mówiła w TVN24
major Agnieszka Kosowska z dowództwa operacyjnego sił zbrojnych, wciąż nie znamy szczegółów dotyczących ataku.
- Wciąż nie mamy takich informacji. Trwają czynności wyjaśniające dotyczące strat jak i przyczyny tego ataku - informuje Kosowska.
Bagram to największa amerykańska baza w Afganistanie. Jest położona na północ od afgańskiej stolicy, Kabulu. Jest regularnie atakowana przez talibów. W grudniu ubiegłego roku jadący na motocyklu kamikadze wysadził się w powietrze w pobliżu bazy, zabijając sześciu amerykańskich żołnierzy.

Radio Szczecin