- Te wybory będą dla niej najtrudniejsze w historii - komentuje niemiecka prasa decyzję Angeli Merkel, która po raz czwarty postanowiła ubiegać się o urząd kanclerza.
- Merkel ma szansę wygrać, ale już nie będzie „superkobietą” europejskiej polityki - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Publicysta prognozuje, że będzie musiała zmierzyć się z falą populizmu w Europie i nierozwiązanym problemem uchodźców w Niemczech.
"Berliner Zeitung" przypomina, że jeśli Merkel wygra przyszłoroczne wybory, wyrówna rekord długości sprawowania urzędu kanclerskiego, który obecnie należy do Helmuta Kohla.
- Kohl pod koniec rządów był postrzegany jako trudny do zniesienia, zmęczony władca. To samo może czekać Merkel - uważają komentatorzy gazety.
Sama kanclerz w wywiadzie dla ARD stwierdziła, że podjęła decyzję o kandydowaniu, bo uważa, że wciąż może zjednoczyć spolaryzowane społeczeństwo.
"Berliner Zeitung" przypomina, że jeśli Merkel wygra przyszłoroczne wybory, wyrówna rekord długości sprawowania urzędu kanclerskiego, który obecnie należy do Helmuta Kohla.
- Kohl pod koniec rządów był postrzegany jako trudny do zniesienia, zmęczony władca. To samo może czekać Merkel - uważają komentatorzy gazety.
Sama kanclerz w wywiadzie dla ARD stwierdziła, że podjęła decyzję o kandydowaniu, bo uważa, że wciąż może zjednoczyć spolaryzowane społeczeństwo.

Radio Szczecin