Rosyjska ciężarówka kosmiczna prawdopodobnie spłonęła w atmosferze ziemskiej - podała rosyjska Federalna Agencja Kosmiczna "Roskosmos".
Bezzałogowy statek miał dostarczyć zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Wcześniej rosyjskie centrum kierowania lotami kosmicznymi przekazało, że straciło z nim kontakt. Doszło do tego w 383. sekundzie lotu rakiety nośnej, która miała wynieść go na orbitę.
Eksperci informowali o możliwości upadku maszyny do Pacyfiku lub na terytorium Chin.
Według agencji, do awarii rakiety doszło 190 kilometrów nad autonomiczną republiką Tuwa w środkowej Azji. Jak przekonuje "Roskosmos", wypadek nie wpłynie na pracę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Wcześniej rosyjskie centrum kierowania lotami kosmicznymi przekazało, że straciło z nim kontakt. Doszło do tego w 383. sekundzie lotu rakiety nośnej, która miała wynieść go na orbitę.
Eksperci informowali o możliwości upadku maszyny do Pacyfiku lub na terytorium Chin.
Według agencji, do awarii rakiety doszło 190 kilometrów nad autonomiczną republiką Tuwa w środkowej Azji. Jak przekonuje "Roskosmos", wypadek nie wpłynie na pracę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Radio Szczecin