Mężczyzna jest oskarżony o podpalenie domu i zabicie w ten sposób pięciu, najbliższych członków rodziny oraz próbę zabójstwa szóstej - najstarszego syna, który jako jedyny ocalał z pożaru.
Przed sądem w Rybniku rozpoczęły się mowy końcowe. W poniedziałek swoje ostatnie słowo przed ogłoszeniem wyroku wygłosi obrońca Dariusza P., jego teść i oskarżony. Mowę końcową wygłosiła już prokurator Karina Spruś. Domagała się kary dożywotniego pozbawienia wolności dla Dariusza P.
- To psychopata, który dla realizacji swoich potrzeb zaplanował i zrealizował ohydną zbrodnię. Powinno to zostać ukarane w najsurowszy sposób - mówiła prok. Spruś.
Do tragedii doszło 10 maja 2013 roku. Według prokuratury Dariusz P. podłożył ogień w sześciu miejscach, a następnie zamknął rolety w oknach i drzwi tak, by jego rodzina nie mogła uciec z płonącego domu. Motywem działania mężczyzny, zdaniem prokuratury, miały być pieniądze. Wcześniej Dariusz P. zawarł szereg umów ubezpieczeniowych na wysokie kwoty.
- To psychopata, który dla realizacji swoich potrzeb zaplanował i zrealizował ohydną zbrodnię. Powinno to zostać ukarane w najsurowszy sposób - mówiła prok. Spruś.
Do tragedii doszło 10 maja 2013 roku. Według prokuratury Dariusz P. podłożył ogień w sześciu miejscach, a następnie zamknął rolety w oknach i drzwi tak, by jego rodzina nie mogła uciec z płonącego domu. Motywem działania mężczyzny, zdaniem prokuratury, miały być pieniądze. Wcześniej Dariusz P. zawarł szereg umów ubezpieczeniowych na wysokie kwoty.

Radio Szczecin