10. miejsce w Unii Europejskiej w naukach przyrodniczych, 3. w czytaniu i interpretacji oraz 6. w matematyce - to wyniki międzynarodowego badania umiejętności 15-latków PISA 2015.
Rezultaty polskich uczniów plasują się w czołówce, to są nieco słabsze od osiągnięć z poprzedniej edycji badania w 2012 roku.
Jacek Haman z Instytutu Badań Edukacyjnych wyjaśnia, że spadek dotyczy nie tylko Polski.
- Na ogół krajom, które miały wysokie wyniki - ten wynik spadł, a krajom, które miały wyniki niskie - poszedł w górę, więc można powiedzieć, że spada nam w dobrym towarzystwie - mówi ekspert. I dodaje, że być może przyczyną takiego spadku jest zmiana metody badawczej. W tym roku po raz pierwszy uczniowie rozwiązywali test nie na papierze, ale za pomocą komputera.
Każda edycja badania sprawdza umiejętności z trzech dziedzin: czytania i interpretacji, matematyki oraz nauk przyrodniczych. W każdej jedna z dziedzin jest wiodąca. Tym razem były nią nauki przyrodnicze. Polscy uczniowie we wszystkich obszarach uzyskali wynik wyższy od średniej krajów uczestniczących w badaniu.
Michał Sitek z Instytutu Badań Edukacyjnych wyjaśnia, że w badaniach przyrodniczych Polacy w porównaniu do poprzedniej edycji wypadli lepiej pod względem zrozumienia i zastosowania metody naukowej.
- Być może jest to zasługa tego, że wiele się mówi o roli pracowni, doświadczeń, pojawiają się różnego rodzaju centra naukowe, a nauczyciele zwracają większą uwagę na rozumienie metody naukowej - mówi Sitek.
Wiceminister edukacji Maciej Kopeć nie uznaje wyniku za sukces.
- Wynik trendu jest pozytywny. Mamy wynik powyżej średniej krajów, które były badane, ale to, że wynik spada trudno uznać za sukces - dodaje wiceminister.
W badaniu uczestniczyło 4478 uczniów ze 160 gimnazjów i 9 szkół ponadgimnazjalnych. Łącznie w badaniu wzięło udział ponad 500 tys. uczniów z 72 krajów.
Jacek Haman z Instytutu Badań Edukacyjnych wyjaśnia, że spadek dotyczy nie tylko Polski.
- Na ogół krajom, które miały wysokie wyniki - ten wynik spadł, a krajom, które miały wyniki niskie - poszedł w górę, więc można powiedzieć, że spada nam w dobrym towarzystwie - mówi ekspert. I dodaje, że być może przyczyną takiego spadku jest zmiana metody badawczej. W tym roku po raz pierwszy uczniowie rozwiązywali test nie na papierze, ale za pomocą komputera.
Każda edycja badania sprawdza umiejętności z trzech dziedzin: czytania i interpretacji, matematyki oraz nauk przyrodniczych. W każdej jedna z dziedzin jest wiodąca. Tym razem były nią nauki przyrodnicze. Polscy uczniowie we wszystkich obszarach uzyskali wynik wyższy od średniej krajów uczestniczących w badaniu.
Michał Sitek z Instytutu Badań Edukacyjnych wyjaśnia, że w badaniach przyrodniczych Polacy w porównaniu do poprzedniej edycji wypadli lepiej pod względem zrozumienia i zastosowania metody naukowej.
- Być może jest to zasługa tego, że wiele się mówi o roli pracowni, doświadczeń, pojawiają się różnego rodzaju centra naukowe, a nauczyciele zwracają większą uwagę na rozumienie metody naukowej - mówi Sitek.
Wiceminister edukacji Maciej Kopeć nie uznaje wyniku za sukces.
- Wynik trendu jest pozytywny. Mamy wynik powyżej średniej krajów, które były badane, ale to, że wynik spada trudno uznać za sukces - dodaje wiceminister.
W badaniu uczestniczyło 4478 uczniów ze 160 gimnazjów i 9 szkół ponadgimnazjalnych. Łącznie w badaniu wzięło udział ponad 500 tys. uczniów z 72 krajów.
Rezultaty polskich uczniów plasują się w czołówce, to są nieco słabsze od osiągnięć z poprzedniej edycji badania w 2012 roku - zauważył Jacek Haman z Instytutu Badań Edukacyjnych.
Michał Sitek z Instytutu Badań Edukacyjnych wyjaśnia, że w badaniach przyrodniczych Polacy w porównaniu do poprzedniej edycji wypadli lepiej pod względem zrozumienia i zastosowania metody naukowej.

Radio Szczecin