W Katowicach odbędą się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary pacyfikacji kopalni "Wujek".
35 lat temu, 16 grudnia 1981 roku, wojsko i pluton specjalny ZOMO otworzyły ogień do strajkujących górników. Zginęło 9 osób, ponad 20 zostało rannych.
- Fala strajków w kopalniach na Śląsku zaczęła się od aresztowania przywódców „Solidarności” kopalni zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego - przypomina Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału IPN w Katowicach. - To była reakcja obrony, gest solidarności.
Strajkowali górnicy kopalni "Wujek", ale także 25 innych kopalń.
Odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego generałowie: Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak - obciążany odpowiedzialnością za śmierć górników z Wujka - nigdy nie zostali skazani.
- Fala strajków w kopalniach na Śląsku zaczęła się od aresztowania przywódców „Solidarności” kopalni zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego - przypomina Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału IPN w Katowicach. - To była reakcja obrony, gest solidarności.
Strajkowali górnicy kopalni "Wujek", ale także 25 innych kopalń.
Odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego generałowie: Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak - obciążany odpowiedzialnością za śmierć górników z Wujka - nigdy nie zostali skazani.

Radio Szczecin