Zima w Stanach Zjednoczonych, mimo że ta kalendarzowa jeszcze nie przyszła. Nad północno-środkowe części kraju, w paśmie od wschodniego do zachodniego wybrzeża, napłynęły arktyczne masy powietrza.
Ekstremalnie niskie temperatury w weekend odnotowane zostaną w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Bostonie. Już w piątek pozamykano część szkół. Podobnie było w Chicago. Ostrzeżeni przed przymrozkami zostali nawet mieszkańcy środkowo-północnej Florydy, a w tym regionie USA zdarza się to bardzo rzadko.
Taka aura jest szczególnie niebezpieczna dla miejscowej roślinności, a przede wszystkim drzew cytrusowych oraz palm. Jeżeli przymrozki utrzymają się dłużej, to może to wpłynąć na ceny soku pomarańczowego w USA produkowanego na Florydzie. Na północy kraju miejscami słupek rtęci zatrzyma się na 35 kresce poniżej zera.
Opady śniegu mają przekroczyć nawet 30 centymetrów. Aura na pewno wpłynie negatywnie na ruch lotniczy.
Taka aura jest szczególnie niebezpieczna dla miejscowej roślinności, a przede wszystkim drzew cytrusowych oraz palm. Jeżeli przymrozki utrzymają się dłużej, to może to wpłynąć na ceny soku pomarańczowego w USA produkowanego na Florydzie. Na północy kraju miejscami słupek rtęci zatrzyma się na 35 kresce poniżej zera.
Opady śniegu mają przekroczyć nawet 30 centymetrów. Aura na pewno wpłynie negatywnie na ruch lotniczy.

Radio Szczecin