Z Koziegłówek w województwie śląskim do Watykanu wyjeżdżają w poniedziałek rybacy z rybami dla papieża Franciszka.
- Poprzez instytucję Jałmużnika Papieskiego dania z ryb trafią również do ubogich - mówi prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański. Dodaje, że to już czwarty taki wyjazd do Rzymu.
- Tym razem do papieża trafią również karpie. Dołączą do nich ryby mazurskie - okonie, szczupaki, sandacze, a także wędzone karpie i jesiotry ze świętokrzyskiego - wylicza Szczepański.
Inspiracją do ułożenia wigilijnego menu była pierwsza polska książka kucharska, w której kuchmistrz Jana III Sobieskiego zebrał staropolskie przepisy.
Zbigniew Szczepański mówi, że ryby z Polski posmakowały nie tylko naszym rodakom z Wiecznego Miasta.
- Poprzednio byliśmy w kuchni Gwardii Szwajcarskiej, tam wydaliśmy wspaniały obiad. Spotkaliśmy się w parafii Świętego Stanisława wśród Polonii, a także na kolacji, spotkaniu opłatkowym wydanym przez Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej we Włoszech - mówi Szczepański.
Pomysłodawcami akcji są hodowcy m.in. karpi, którzy - chcąc promować polskie rybołówstwo - powołali do życia Towarzystwo Promocji Ryb "Pan Karp".
- Tym razem do papieża trafią również karpie. Dołączą do nich ryby mazurskie - okonie, szczupaki, sandacze, a także wędzone karpie i jesiotry ze świętokrzyskiego - wylicza Szczepański.
Inspiracją do ułożenia wigilijnego menu była pierwsza polska książka kucharska, w której kuchmistrz Jana III Sobieskiego zebrał staropolskie przepisy.
Zbigniew Szczepański mówi, że ryby z Polski posmakowały nie tylko naszym rodakom z Wiecznego Miasta.
- Poprzednio byliśmy w kuchni Gwardii Szwajcarskiej, tam wydaliśmy wspaniały obiad. Spotkaliśmy się w parafii Świętego Stanisława wśród Polonii, a także na kolacji, spotkaniu opłatkowym wydanym przez Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej we Włoszech - mówi Szczepański.
Pomysłodawcami akcji są hodowcy m.in. karpi, którzy - chcąc promować polskie rybołówstwo - powołali do życia Towarzystwo Promocji Ryb "Pan Karp".

Radio Szczecin