Wszystkie amerykańskie stany w poniedziałek potwierdzą wolę wyborców z 8 listopada, kiedy to wybrali Donalda Trumpa na 45 prezydenta USA.
538 przedstawicieli Kolegium Elektorskiego głosować będzie w lokalnych parlamentach. Biznesmen uzyskał zdecydowaną większość na co złożyło się 306 głosów. Do zwycięstwa potrzebnych było 270.
Teoretycznie istnieje możliwość, że któryś z elektorów nie podporządkuje się woli wyborców. Jeżeli by tego doszło, to w 30 z 50 stanów mogą zostać oni za to ukarani finansowo.
W ostatnich tygodniach pojawiły się głosy różnych organizacji, aby zachować się nielojalnie i zablokować kandydaturę Donalda Trumpa. Być może któryś z elektorów się wyłamie, ale nie wpłynie to na wyborczy wynik - mówi znawca amerykańskiej sceny politycznej, redaktor naczelny chicagowskiego tygodnika Express Andrzej Wąsewicz.
- Oni mają głosować zgodnie ze swoim sumieniem i oczywiście ze stanowiskiem swoich wyborców w poszczególnych stanach. Ale jak wiadomo, sumienie można interpretować w różny sposób. Tym bardziej, że obecnie kandydat i prezydent elekt reprezentujący republikanów nawet w obrębie swojej własnej partii jest postrzegany bardzo krytycznie, ze względu m.in. na nominacje - mówi Wąsewicz.
Donald Trump w większości do swojego gabinetu nominował biznesmenów miliarderów oraz byłych wojskowych.
Teoretycznie istnieje możliwość, że któryś z elektorów nie podporządkuje się woli wyborców. Jeżeli by tego doszło, to w 30 z 50 stanów mogą zostać oni za to ukarani finansowo.
W ostatnich tygodniach pojawiły się głosy różnych organizacji, aby zachować się nielojalnie i zablokować kandydaturę Donalda Trumpa. Być może któryś z elektorów się wyłamie, ale nie wpłynie to na wyborczy wynik - mówi znawca amerykańskiej sceny politycznej, redaktor naczelny chicagowskiego tygodnika Express Andrzej Wąsewicz.
- Oni mają głosować zgodnie ze swoim sumieniem i oczywiście ze stanowiskiem swoich wyborców w poszczególnych stanach. Ale jak wiadomo, sumienie można interpretować w różny sposób. Tym bardziej, że obecnie kandydat i prezydent elekt reprezentujący republikanów nawet w obrębie swojej własnej partii jest postrzegany bardzo krytycznie, ze względu m.in. na nominacje - mówi Wąsewicz.
Donald Trump w większości do swojego gabinetu nominował biznesmenów miliarderów oraz byłych wojskowych.

Radio Szczecin