Zdaniem aktywistów strażnicy leśni działali brutalnie - zdaniem prokuratury nie przekroczyli uprawnień. Śledczy z Hajnówki umorzyli dwa postępowania dotyczące działań Straży Leśnej podczas ubiegłorocznych protestów w Puszczy Białowieskiej.
Zawiadomienia dotyczące zachowania strażników leśnych związane są z dwiema różnymi akcjami protestacyjnymi z października ub. roku. W pierwszej pokrzywdzona domagała się ukarania strażników za stosowanie przemocy i uszkodzenie ciała podczas usuwania z blokady leśnej drogi. Protestujący spięci byli łańcuchami. Podczas wycinania blokujących strażnicy zranili w palec jedną z protestujących.
Drugie zawiadomienie dotyczy blokady harvestera i usuwania protestującej z wysokiego trójnogu. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że strażnicy leśni z pomocą strażaków usunęły ją z dużej wysokości bez zabezpieczenia, co mogło ją narazić na utratę zdrowia lub życia.
Zdaniem prokuratury w obu przypadkach Straż Leśna zachowała się zgodnie z prawem i na tej podstawie postępowanie nieprawomocnie umorzono.
W jednym przypadku sąd rozpatrzy zażalenie od tej decyzji.
Drugie zawiadomienie dotyczy blokady harvestera i usuwania protestującej z wysokiego trójnogu. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że strażnicy leśni z pomocą strażaków usunęły ją z dużej wysokości bez zabezpieczenia, co mogło ją narazić na utratę zdrowia lub życia.
Zdaniem prokuratury w obu przypadkach Straż Leśna zachowała się zgodnie z prawem i na tej podstawie postępowanie nieprawomocnie umorzono.
W jednym przypadku sąd rozpatrzy zażalenie od tej decyzji.

Radio Szczecin