Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy stanął przed wrocławskim sądem za używanie wulgarnych słów w miejscu publicznym.
Sąd umorzył postępowanie, a Jerzy Owsiak tłumaczył, że wulgaryzmu użył jako środka wyrazu artystycznego.
- Czuję się niewinny. Dziękuję, że mogłem być wysłuchany. Współczuję policji, że takimi rzeczami państwo musicie się zajmować. Jestem podatnikiem tego kraju, płacę podatki i chciałbym żeby policja zajmowała się rzeczami poważnymi - mówił Owsiak.
W listopadzie zeszłego roku Jerzy Owsiak promował we Wrocławiu swoją książkę. Podczas spotkania z czytelnikami użył jednego ze znanych, niecenzuralnych słów. Anonimowy internauta zawiadomił policję, ponieważ - jak argumentował - słowa Jerzego Owsiaka go uraziły. Początkowo odmówiono wszczęcia postępowania, ale po złożonej skardze zdecydowano o jego przeprowadzeniu.
- Czuję się niewinny. Dziękuję, że mogłem być wysłuchany. Współczuję policji, że takimi rzeczami państwo musicie się zajmować. Jestem podatnikiem tego kraju, płacę podatki i chciałbym żeby policja zajmowała się rzeczami poważnymi - mówił Owsiak.
W listopadzie zeszłego roku Jerzy Owsiak promował we Wrocławiu swoją książkę. Podczas spotkania z czytelnikami użył jednego ze znanych, niecenzuralnych słów. Anonimowy internauta zawiadomił policję, ponieważ - jak argumentował - słowa Jerzego Owsiaka go uraziły. Początkowo odmówiono wszczęcia postępowania, ale po złożonej skardze zdecydowano o jego przeprowadzeniu.

Radio Szczecin