Obywatele Irlandii wybierają prezydenta - w wyborach startuje sześcioro kandydatów, ale zdecydowanym faworytem jest urzędujący Michael D. Higgins.
Wybrany siedem lat temu prezydent to polityk lewicy, ale o poparciu ponadpartyjnym. Centroprawicowe Fine Gael, Fianna Fail nie wystawiły swoich kandydatów. Lewicowe ugrupowanie Sinn Fein, domagające się zjednoczenia północy i południa, reprezentuje Liadh Ni Riada.
Niektóre badania dają urzędującemu prezydentowi 2/3 głosów. Byłby to wynik niemal pięć razy lepszy niż drugiego w badaniach biznesmena Seana Gallaghera, kandydata niezależnego. Michaelowi D. Higginsowi nie przeszkodziły kontrowersje dotyczące zbyt wysokich - zdaniem niektórych - wydatków, między innymi na podróże.
Mieszkańcy bardziej odległych wysp i wysepek głosowali już w czwartek, by uniknąć sytuacji, w której zła pogoda utrudni dostarczenie głosów na główną wyspę.
Wieczorem - około godz.23 czasu obowiązującego w Polsce - poznamy badania sondażowe, tak zwane exit poll. Liczenie głosów rozpocznie się w sobotę rano.
Rola prezydenta w Irlandii jest głównie symboliczna. Kadencja trwa siedem lat. Prezydentem republiki można być tylko dwa razy.
Niektóre badania dają urzędującemu prezydentowi 2/3 głosów. Byłby to wynik niemal pięć razy lepszy niż drugiego w badaniach biznesmena Seana Gallaghera, kandydata niezależnego. Michaelowi D. Higginsowi nie przeszkodziły kontrowersje dotyczące zbyt wysokich - zdaniem niektórych - wydatków, między innymi na podróże.
Mieszkańcy bardziej odległych wysp i wysepek głosowali już w czwartek, by uniknąć sytuacji, w której zła pogoda utrudni dostarczenie głosów na główną wyspę.
Wieczorem - około godz.23 czasu obowiązującego w Polsce - poznamy badania sondażowe, tak zwane exit poll. Liczenie głosów rozpocznie się w sobotę rano.
Rola prezydenta w Irlandii jest głównie symboliczna. Kadencja trwa siedem lat. Prezydentem republiki można być tylko dwa razy.

Radio Szczecin