Trwa akcja protestacyjna niemieckich ekologów, którzy żądają natychmiastowego zamknięcia kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Hambach w Nadrenii-Północnej Westfalii.
Kilku tysięcy aktywistów od soboty próbuje poprzez liczne blokady uniemożliwić pracę kopalni. W międzyczasie policja usunęła ekologów z terenów zakładu.
Ekolodzy wtargnęli na teren kopalni w sobotę. Część przykuła się do dźwigów i maszyn, a niektórzy - do torów kolejowych. W niedzielę policja rozpoczęła usuwanie protestujących z kopalni. Prokuratura w Akwizgranie wszczęła śledztwo wobec 400 uczestników demonstracji, którym zarzuca naruszenie miru domowego i niszczenie mienia dużej wartości.
Wcześniej oddział policji musiał usunąć inną grupę ekologów z blokowanej przez nich autostrady. Rzecznik prasowy policji w Akwizgranie przyznał, że akcja jest utrudniona, bowiem demonstracje pojawiają się w różnych miejscach.
Obywatelska akcja ekologów "Ende Gelände" na licznych forach społecznościowych nawołuje do kontynuowania demonstracji. Akcja ma trwać do 29 października.
Ekolodzy wtargnęli na teren kopalni w sobotę. Część przykuła się do dźwigów i maszyn, a niektórzy - do torów kolejowych. W niedzielę policja rozpoczęła usuwanie protestujących z kopalni. Prokuratura w Akwizgranie wszczęła śledztwo wobec 400 uczestników demonstracji, którym zarzuca naruszenie miru domowego i niszczenie mienia dużej wartości.
Wcześniej oddział policji musiał usunąć inną grupę ekologów z blokowanej przez nich autostrady. Rzecznik prasowy policji w Akwizgranie przyznał, że akcja jest utrudniona, bowiem demonstracje pojawiają się w różnych miejscach.
Obywatelska akcja ekologów "Ende Gelände" na licznych forach społecznościowych nawołuje do kontynuowania demonstracji. Akcja ma trwać do 29 października.

Radio Szczecin