Dzień Zaduszny mieszkańcy Litwy spędzają podobnie jak Polacy, też odwiedza się groby bliskich, do których nie udało się dotrzeć w święto Wszystkich Świętych.
Alicja Klimaszewska, prezes honorowa Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą wspomina, że dawniej groby bliskich odwiedzano drugiego listopada, a nie jak obecnie - pierwszego. - Byłam bardzo mała, ale pamiętam, że mama przyprowadzała mnie tutaj. Taka była tradycja, że tego dnia szło się na cmentarz, właśnie w dzień Wszystkich Świętych - mówi Klimaszewska.
Na Litwie, podobnie jak w naszym kraju, na grobach zapalane są znicze. Jednak jeszcze w XIX wieku na litewskich nekropoliach w ogniskach palono spróchniałe krzyże. Ciepło i światło ognia było symbolem więzi pomiędzy światem żywych i umarłych oraz ułatwiało znalezienie w mroku drogi zbłądzonym duszom. Szczątkowo ta tradycja zachowała się w zachodniej części Litwy, gdzie po wizytach na grobach bliskich mieszkańcy wsi zbierają się na wspólną modlitwę właśnie przy ognisku.
Na Litwie, podobnie jak w naszym kraju, na grobach zapalane są znicze. Jednak jeszcze w XIX wieku na litewskich nekropoliach w ogniskach palono spróchniałe krzyże. Ciepło i światło ognia było symbolem więzi pomiędzy światem żywych i umarłych oraz ułatwiało znalezienie w mroku drogi zbłądzonym duszom. Szczątkowo ta tradycja zachowała się w zachodniej części Litwy, gdzie po wizytach na grobach bliskich mieszkańcy wsi zbierają się na wspólną modlitwę właśnie przy ognisku.

Radio Szczecin