W siedzibie Deutsche Banku we Frankfurcie nad Menem trwa obława policyjna. Jego pracownicy narazili się ponownie na zarzut prania brudnych pieniędzy. To nie pierwszy skandal w największej instytucji finansowej w Niemczech.
Niemieckie media poinformowały, że we frankfurckiej centrali Deutsche Banku przebywają urzędnicy Policji Federalnej i Federalnego Urzędu Nadzoru Finansowego. Dziennik "Handelsblatt" przypomina, że branżowy gigant od lat przeprowadza "operacje antykryzysowe" i jest "porośnięty mchem skandali".
"Szklane wieżowce nad Menem są ‘wioską potiomkinowską’, za której fasadą kryje się skłębiony chaos" - czytamy. Oznaką ciągłości tradycji Deutsche Banku było kiedyś obsadzanie kluczowych stanowisk ekspertami spoza Niemiec. Do nieprawidłowości miało dochodzić na niższych szczeblach banku, z braku należytej kontroli. Malwersacji finansowych dopuszczali się jednak też jego prezesi.
W 2018 roku funkcję szefa zarządu Deutsche Banku objął Niemiec Christian Sewing, co miało położyć kres niekończącym się skandalom. Jak sam powiedział, starał się wyprzedzać kroki organów śledczych i samemu amputować "zakażone kończyny". Niestety nieskutecznie. Deutsche Bank wciąż jest na łasce kapitałodawców, a jego akcje znów zaczęły spadać.
"Szklane wieżowce nad Menem są ‘wioską potiomkinowską’, za której fasadą kryje się skłębiony chaos" - czytamy. Oznaką ciągłości tradycji Deutsche Banku było kiedyś obsadzanie kluczowych stanowisk ekspertami spoza Niemiec. Do nieprawidłowości miało dochodzić na niższych szczeblach banku, z braku należytej kontroli. Malwersacji finansowych dopuszczali się jednak też jego prezesi.
W 2018 roku funkcję szefa zarządu Deutsche Banku objął Niemiec Christian Sewing, co miało położyć kres niekończącym się skandalom. Jak sam powiedział, starał się wyprzedzać kroki organów śledczych i samemu amputować "zakażone kończyny". Niestety nieskutecznie. Deutsche Bank wciąż jest na łasce kapitałodawców, a jego akcje znów zaczęły spadać.

Radio Szczecin