Były tenisista Boris Becker został skazany na dwa i pół roku więzienia za zatajenie majątku.
Sąd w Londynie uznał Beckera za winnego naruszenia warunków postępowania upadłościowego.
"Warto zauważyć, że nie okazał pan skruchy ani nie przyjął swojej winy. Nie okazał pan pokory," powiedziała sędzia. Zgodnie z wyrokiem Boris Becker ma odbyć połowę kary w więzieniu, a drugą połowę pod nadzorem kuratora.
Zgodnie z prawem były tenisista powinien ujawnić cały swój majątek tymczasem przekazał blisko milion funtów ze swojego konta firmowego na konta swoich byłych żon. Nie zgłosił również posiadania nieruchomości w swoim rodzinnym mieście w Niemczech i zataił udziały w firmie zajmującej się danymi osobowymi.
W 2017 roku sąd w Londynie ogłosił upadłość Beckera z powodu niespłacania przez niego pożyczki w wysokości ponad 3 milionów funtów. W trakcie postępowania upadłościowego 6-krotny zwycięzca turniejów Wielkiego Szlema twierdził, że kosztowny rozwód z jedną z żon pochłonął wszystkie jego dochody.
"Warto zauważyć, że nie okazał pan skruchy ani nie przyjął swojej winy. Nie okazał pan pokory," powiedziała sędzia. Zgodnie z wyrokiem Boris Becker ma odbyć połowę kary w więzieniu, a drugą połowę pod nadzorem kuratora.
Zgodnie z prawem były tenisista powinien ujawnić cały swój majątek tymczasem przekazał blisko milion funtów ze swojego konta firmowego na konta swoich byłych żon. Nie zgłosił również posiadania nieruchomości w swoim rodzinnym mieście w Niemczech i zataił udziały w firmie zajmującej się danymi osobowymi.
W 2017 roku sąd w Londynie ogłosił upadłość Beckera z powodu niespłacania przez niego pożyczki w wysokości ponad 3 milionów funtów. W trakcie postępowania upadłościowego 6-krotny zwycięzca turniejów Wielkiego Szlema twierdził, że kosztowny rozwód z jedną z żon pochłonął wszystkie jego dochody.

Radio Szczecin