Operacja przywracania dopływu gazu do urządzeń grzewczych może potrwać kilkanaście godzin.
Burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński poinformował, że na terenie miasta pracuje jedenaście ekip, które odpowietrzają i sprawdzają instalację oraz po kolei będą przywracać zasilanie gazem poszczególnych budynków.
- Ekipy pracują w różnych dzielnicach miasta i te obiekty będą sukcesywnie podłączane. Jedni mogą mieć gaz w piątek, drudzy w sobotę. W pierwszej kolejności podłączamy duże obiekty, bo tak zostało to zaplanowane. Ponad 350 obiektów trzeba będzie podłączyć w przeciągu jednego dnia - powiedział burmistrz Łeby.
Prace mają się zakończyć w sobotę około południa.
Zasilanie gazem odłączono w Łebie w środę po południu. Lokalną siecią zarządzała oraz dostarczała gaz firma Novatek Green Energy, która została wpisana na rządową listę spółek objętych sankcjami w związku z napaścią Rosji na Ukrainę.
- Ekipy pracują w różnych dzielnicach miasta i te obiekty będą sukcesywnie podłączane. Jedni mogą mieć gaz w piątek, drudzy w sobotę. W pierwszej kolejności podłączamy duże obiekty, bo tak zostało to zaplanowane. Ponad 350 obiektów trzeba będzie podłączyć w przeciągu jednego dnia - powiedział burmistrz Łeby.
Prace mają się zakończyć w sobotę około południa.
Zasilanie gazem odłączono w Łebie w środę po południu. Lokalną siecią zarządzała oraz dostarczała gaz firma Novatek Green Energy, która została wpisana na rządową listę spółek objętych sankcjami w związku z napaścią Rosji na Ukrainę.

Radio Szczecin