Mają oni pomóc ukraińskim służbom w usuwaniu niewybuchów i min, które pozostawili rosyjscy najeźdźcy.
W planach jest wysłanie pięcioosobowego zespołu wraz z trzema pojazdami - podał w piątek, podczas posiedzenia Rady Obrony Narodowej, minister spraw zagranicznych Estonii Kristian Jaani.
Zaznaczył jednak, że Estończycy nie będą pracować na obszarach, na których prowadzone są walki. "Najważniejszym warunkiem jest pełna ochrona bezpieczeństwa naszych ludzi. A za to w dużej mierze odpowiadają nasi ukraińscy koledzy" - powiedział szef resortu.
Od początku rosyjskiej inwazji władze w Tallinie aktywnie włączyły się w pomoc Kijowowi. Na Ukrainę z Estonii wysłany został sprzęt wojskowy i pomoc humanitarna.
W estońskiej stolicy odbyły się też po raz pierwszy głośne protesty kobiet przeciwko gwałtom, których dopuścili się rosyjscy żołnierze.
Zaznaczył jednak, że Estończycy nie będą pracować na obszarach, na których prowadzone są walki. "Najważniejszym warunkiem jest pełna ochrona bezpieczeństwa naszych ludzi. A za to w dużej mierze odpowiadają nasi ukraińscy koledzy" - powiedział szef resortu.
Od początku rosyjskiej inwazji władze w Tallinie aktywnie włączyły się w pomoc Kijowowi. Na Ukrainę z Estonii wysłany został sprzęt wojskowy i pomoc humanitarna.
W estońskiej stolicy odbyły się też po raz pierwszy głośne protesty kobiet przeciwko gwałtom, których dopuścili się rosyjscy żołnierze.

Radio Szczecin