Na nowojorskiej giełdzie, po gwałtownym wzroście do alarmującego poziomu w zeszłym tygodniu, wyraźnie spadają ceny ropy naftowej. Dramatyczne odwrócenie sytuacji powinno już wkrótce przynieść ulgę kierowcom. Wartość surowca na Wall Street przekłada się także na ceny w Europie, w tym w Polsce.
Cena ropy w Nowym Jorku obniżyła się o 5,6 procent do nieznacznie ponad 84 dolarów za baryłkę, co oznacza największy jednodniowy spadek od roku. Tendencja spadkowa wciąż trwa. To prawdziwy zwrot o 180 stopni.
Jeszcze w zeszłym tygodniu, amerykańska ropa naftowa na krótko osiągnęła poziom 95 dolarów za baryłkę, a banki z Wall Street przewidywały 100 dolarów lub więcej w obliczu agresywnych cięć dostaw w Arabii Saudyjskiej i Rosji.
Ostatnie wydarzenia zaczynają przekładać się na wartość surowca na stacjach benzynowych. - Taki spadek cen benzyny oznaczałby znaczącą przerwę dla konsumentów wyczerpanych wysokimi kosztami życia i rosnącymi kosztami kredytów. I to w skali globalnej - zgodnie podkreślają amerykańskie media. W USA w zeszłym miesiącu gwałtowna podwyżka wartości ropy przełożyła się natychmiast na wzrost inflacji.
Oczywiście warto zauważyć, że sytuacja na rynku ropy może zmienić się w mgnieniu oka, co pokazał miniony tydzień. Zawsze istnieje ryzyko, że bardziej agresywne kroki OPEC+ mające na celu ograniczenie dostaw lub zakłócenia, spowodowane napadem Rosji na Ukrainę, mogą skutkować ponownymi wzrostami.
Jeszcze w zeszłym tygodniu, amerykańska ropa naftowa na krótko osiągnęła poziom 95 dolarów za baryłkę, a banki z Wall Street przewidywały 100 dolarów lub więcej w obliczu agresywnych cięć dostaw w Arabii Saudyjskiej i Rosji.
Ostatnie wydarzenia zaczynają przekładać się na wartość surowca na stacjach benzynowych. - Taki spadek cen benzyny oznaczałby znaczącą przerwę dla konsumentów wyczerpanych wysokimi kosztami życia i rosnącymi kosztami kredytów. I to w skali globalnej - zgodnie podkreślają amerykańskie media. W USA w zeszłym miesiącu gwałtowna podwyżka wartości ropy przełożyła się natychmiast na wzrost inflacji.
Oczywiście warto zauważyć, że sytuacja na rynku ropy może zmienić się w mgnieniu oka, co pokazał miniony tydzień. Zawsze istnieje ryzyko, że bardziej agresywne kroki OPEC+ mające na celu ograniczenie dostaw lub zakłócenia, spowodowane napadem Rosji na Ukrainę, mogą skutkować ponownymi wzrostami.

Radio Szczecin