Na Słowacji w poniedziałek wieczorem doszło do trzęsienia ziemi. Wstrząsy trwały kilkanaście sekund. Były odczuwalne we wschodniej i środkowej części kraju.
Według wstępnych ustaleń sejsmologów ze Słowackiej Akademii Nauk, wstrząsy miały magnitudę około 5.
Wiceminister spraw wewnętrznych Martin Královič podał w mediach społecznościowych, że epicentrum trzęsienia znajdowało się w rejonie Stropkova we wschodniej Słowacji (około 20 kilometrów od granicy z Polską). Dodał, że nie ma informacji o poważniejszych szkodach ani osobach rannych.
Najprawdopodobniej było to najsilniejsze trzęsienie ziemi na Słowacji od 80 lat. Słowackie media informują, że wstrząsy były odczuwalne między innymi w Preszowie, Koszycach, Popradzie i Rymawskiej Sobocie.
Świadkowie mówią o spadających ze ścian obrazach, pękającym tynku i potłuczonych naczyniach. W niektórych miejscach wystąpiły przerwy w dostawie prądu. Wstrząsy doprowadziły do zerwania statku wycieczkowego cumującego w suchym doku przy zbiorniku Domaša. Parafia greckokatolicka w Pakostovie poinformowała o uszkodzeniu świątyni.
Wiceminister spraw wewnętrznych Martin Královič podał w mediach społecznościowych, że epicentrum trzęsienia znajdowało się w rejonie Stropkova we wschodniej Słowacji (około 20 kilometrów od granicy z Polską). Dodał, że nie ma informacji o poważniejszych szkodach ani osobach rannych.
Najprawdopodobniej było to najsilniejsze trzęsienie ziemi na Słowacji od 80 lat. Słowackie media informują, że wstrząsy były odczuwalne między innymi w Preszowie, Koszycach, Popradzie i Rymawskiej Sobocie.
Świadkowie mówią o spadających ze ścian obrazach, pękającym tynku i potłuczonych naczyniach. W niektórych miejscach wystąpiły przerwy w dostawie prądu. Wstrząsy doprowadziły do zerwania statku wycieczkowego cumującego w suchym doku przy zbiorniku Domaša. Parafia greckokatolicka w Pakostovie poinformowała o uszkodzeniu świątyni.

Radio Szczecin