Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki powiedział w Elblągu, że przymusowa relokacja migrantów to ogromne zagrożenie dla naszego kraju.
Polityk podkreślił, że jedynym sposobem na powstrzymanie ich napływu jest wzięcie udziału w referendum.
- Ta relokacja jest przymusowa i grozi Polsce ogromne niebezpieczeństwo. My od samego początku jesteśmy przeciwni temu, aby do Polski spływały ogromne ilości ludzi, którzy zamienią ten kraj, z kraju bezpiecznego, jakim jest dzisiaj, co pokazują wszystkie statystyki, nawet Unii Europejskiej, w kraj wyjątkowo niebezpieczny. To jest kwestia fundamentalna. Dzisiaj już widać, że biurokracja europejska, oczywiście z pomocą naszej opozycji, przeforsuje ten pakiet migracyjny. Jedyną szansą, żeby to zatrzymać, jest pójście do referendum i zagłosowanie cztery razy nie - mówi Jaki.
Referendum odbędzie się w niedzielę. Polacy odpowiedzą na cztery pytania dotyczące unijnego mechanizmu relokacji uchodźców, muru na polsko-białoruskiej granicy, wieku emerytalnego i sprzedaży majątku należącego do skarbu państwa.
Tego samego dnia odbędą się wybory do Sejmu i Senatu.
- Ta relokacja jest przymusowa i grozi Polsce ogromne niebezpieczeństwo. My od samego początku jesteśmy przeciwni temu, aby do Polski spływały ogromne ilości ludzi, którzy zamienią ten kraj, z kraju bezpiecznego, jakim jest dzisiaj, co pokazują wszystkie statystyki, nawet Unii Europejskiej, w kraj wyjątkowo niebezpieczny. To jest kwestia fundamentalna. Dzisiaj już widać, że biurokracja europejska, oczywiście z pomocą naszej opozycji, przeforsuje ten pakiet migracyjny. Jedyną szansą, żeby to zatrzymać, jest pójście do referendum i zagłosowanie cztery razy nie - mówi Jaki.
Referendum odbędzie się w niedzielę. Polacy odpowiedzą na cztery pytania dotyczące unijnego mechanizmu relokacji uchodźców, muru na polsko-białoruskiej granicy, wieku emerytalnego i sprzedaży majątku należącego do skarbu państwa.
Tego samego dnia odbędą się wybory do Sejmu i Senatu.

Radio Szczecin
