Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Mateusz Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Mateusz Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
W szpitalu zmarł pięciolatek zaatakowany przez nożownika w Poznaniu. 71-letni mężczyzna zaatakował grupę przedszkolaków będących na spacerze z opiekunkami.
Lekarzom nie udało się dziecka uratować. Chłopiec był na wycieczce z przedszkola. Dzieci szły na pocztę z okazji Dnia Listonosza.

Specjalista chirurgii dziecięcej, szef Kliniki Chirurgii Traumatologii i Urologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu profesor Przemysław Mańkowski powiedział, że lekarze prowadzili nierówną walkę o życie dziecka, które trafiło do szpitala z rozległymi uszkodzeniami klatki piersiowej. Jedna z licznych ran była śmiertelna, ponieważ znajdowała się w obrębie głównych naczyń krwionośnych.

Służby ustalają motywy ataku. Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział, że obecnie dla działań funkcjonariuszy kluczowe jest to, że udało się zatrzymać napastnika. Mężczyzna nie był wcześniej karany ani notowany w rejestrach policji. W Polskim Radiu 24 rzecznik policji mówił, że sprawca mieszkał w kamienicy w pobliżu miejsca zdarzenia i nadal nieznane są motywy jego ataku.

- Koncentrujemy się przede wszystkim na przesłuchaniu świadków. Motywy działania tego mężczyzny są nieznane - podkreślił Andrzej Borowiak. Rzecznik dodał, że na razie policjanci nie formułują żadnych wniosków ze względu na to, że z dotychczasowego śledztwa nie wynika, aby sprawca znał ofiarę i jego rodzinę. - Będzie to wszystko formułowane w trakcie śledztwa prowadzonego przez prokuraturę - zapowiedział rzecznik wielkopolskiej policji.

Mieszkaniec Poznania podejrzany o zabójstwo pięcioletniego chłopca jest w tej chwili w szpitalu, pod nadzorem policji. Jest możliwe, że jutro usłyszy prokuratorskie zarzuty - przekazał Polskiemu Radiu Maciej Święcichowski z komendy wojewódzkiej policji w Poznaniu.

Na razie nie wiadomo, żeby napastnik był w jakikolwiek sposób związany z chłopcem lub jego rodziną.

Rzecznik poinformował również, że na miejscu będzie prowadzone szczegółowe śledztwo dotyczące zdarzenia.

Wcześniej w mediach społecznościowych policja przekazała, że sprawca został zatrzymany przez przechodzącą obok miejsca tego zdarzenia policjantkę w czasie wolnym od służby.
Koncentrujemy się przede wszystkim na przesłuchaniu świadków. Motywy działania tego mężczyzny są nieznane - podkreślił Andrzej Borowiak.
Nie ma dowodów na to, że 71-latek znał ofiarę albo jego rodzinę a policja nie przekazuje na razie więcej informacji o tej sprawie - tłumaczy Maciej Święcichowski.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty