Dziś powinniśmy poznać limity połowowe na przyszły rok na Morzu Bałtyckim. Uzgodnić je mają ministrowie do spraw rybołówstwa unijnych krajów na spotkaniu w Luksemburgu.
Negocjacje będą w oparciu o propozycję Komisji Europejskiej sprzed miesiąca, która jest problematyczna między innymi dla Polski.
Komisja zaproponowała, by w przyszłym roku wprowadzić zakaz połowów śledzi. To nie podoba się kilku unijnym stolicom z rejonu Morza Bałtyckiego. Warszawa alarmuje, że to będzie oznaczało likwidację polskiej floty, poważne problemy branży przetwórstwa rybnego i załamanie całego sektora.
Nic nie zapowiadało takiego pomysłu Komisji. W tym roku limity stada śledzia centralnego, łowionego przede wszystkim przez polskich rybaków, były zwiększone o prawie jedną trzecią w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jeśli zakaz zostanie wprowadzony będzie to kolejny cios, bo od 2019 roku obowiązuje zakaz połowów dorszy na wschodnim i zachodnim Bałtyku.
Komisja zaproponowała, by w przyszłym roku wprowadzić zakaz połowów śledzi. To nie podoba się kilku unijnym stolicom z rejonu Morza Bałtyckiego. Warszawa alarmuje, że to będzie oznaczało likwidację polskiej floty, poważne problemy branży przetwórstwa rybnego i załamanie całego sektora.
Nic nie zapowiadało takiego pomysłu Komisji. W tym roku limity stada śledzia centralnego, łowionego przede wszystkim przez polskich rybaków, były zwiększone o prawie jedną trzecią w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jeśli zakaz zostanie wprowadzony będzie to kolejny cios, bo od 2019 roku obowiązuje zakaz połowów dorszy na wschodnim i zachodnim Bałtyku.

Radio Szczecin
