Unijne kraje basenu Morza Bałtyckiego jednomyślne odrzucają propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą limitów połowowych na przyszły rok.
Komisja zaproponowała zakaz połowów śledzi na Bałtyku. Dla rybaków z bałtyckich krajów byłby to cios.
Z informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia wynika, że kraje, których rybacy łowią na Morzu Bałtyckim domagają się ukierunkowanych połowów śledzi, a nie tylko przy okazji przyłowów szprotek i chcą, by dozwolone połowy były na poziomie 40 tysięcy ton.
Dopuszczają okres ochronny, jednomiesięczny, kiedy obowiązywałby zakaz.
W Luksemburgu od rana trwają negocjacje dotyczące limitów połowowych na przyszły rok na Bałtyku. Pewne jest, że utrzymany zostanie zakaz połowów dorszy wprowadzony w 2019 roku. Komisja tłumaczy, że nie udało się jeszcze odbudować stada dorsza.
Z informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia wynika, że kraje, których rybacy łowią na Morzu Bałtyckim domagają się ukierunkowanych połowów śledzi, a nie tylko przy okazji przyłowów szprotek i chcą, by dozwolone połowy były na poziomie 40 tysięcy ton.
Dopuszczają okres ochronny, jednomiesięczny, kiedy obowiązywałby zakaz.
W Luksemburgu od rana trwają negocjacje dotyczące limitów połowowych na przyszły rok na Bałtyku. Pewne jest, że utrzymany zostanie zakaz połowów dorszy wprowadzony w 2019 roku. Komisja tłumaczy, że nie udało się jeszcze odbudować stada dorsza.

Radio Szczecin