Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ocenił, że głosowanie nad raportem o zmianie unijnych traktatów to "bardzo poważne ograniczenie suwerenności".
Dziś w Parlamencie Europejskim ma się odbyć głosowanie dotyczące między innymi odebrania krajom prawa weta w 65 przypadkach.
Gość Programu Trzeciego Polskiego Radia powiedział, że ewentualne próby zablokowania projektu mogą być bardzo trudne.
- Nie widać w tej chwili w Unii jakiejś koalicji, która mogłaby ten proces powstrzymać, a on jest precyzyjnie zaplanowany. Będzie bardzo trudny proces, żeby to jakoś zahamować, a myślę, że ten establishment brukselsko-berliński spieszy się, żeby zdążyć przed wyborami do Europarlamentu, które są zaplanowane na 9 czerwca przyszłego roku - powiedział.
Wśród nowych traktatowych zapisów pojawia się między innymi możliwość odebrania państwom prawa weta w sprawach polityki zagranicznej i obronnej i przesunięcie wielu kluczowych kompetencji państw narodowych do Brukseli.
Gość Programu Trzeciego Polskiego Radia powiedział, że ewentualne próby zablokowania projektu mogą być bardzo trudne.
- Nie widać w tej chwili w Unii jakiejś koalicji, która mogłaby ten proces powstrzymać, a on jest precyzyjnie zaplanowany. Będzie bardzo trudny proces, żeby to jakoś zahamować, a myślę, że ten establishment brukselsko-berliński spieszy się, żeby zdążyć przed wyborami do Europarlamentu, które są zaplanowane na 9 czerwca przyszłego roku - powiedział.
Wśród nowych traktatowych zapisów pojawia się między innymi możliwość odebrania państwom prawa weta w sprawach polityki zagranicznej i obronnej i przesunięcie wielu kluczowych kompetencji państw narodowych do Brukseli.
- Nie widać w tej chwili w Unii jakiejś koalicji, która mogłaby ten proces powstrzymać, a on jest precyzyjnie zaplanowany. Będzie bardzo trudny proces, żeby to jakoś zahamować, a myślę, że ten establishment brukselsko-berliński spieszy się, żeby zdążyć przed wyborami do Europarlamentu, które są zaplanowane na 9 czerwca przyszłego roku - powiedział.

Radio Szczecin
