Premier Mateusz Morawiecki skrytykował na szczycie w Brukseli propozycję zmian w traktatach unijnych. Chodzi o propozycję jednej z komisji Parlamentu Europejskiego, by w niektórych sprawach ograniczyć zasadę jednomyślności państw Unii Europejskiej i przyspieszyć procedurę zawieszania w prawach członka.
W ocenie szefa polskiego rządu, takie rozwiązanie byłoby niekorzystne dla mniejszych państw członkowskich.
Traktaty Unii Europejskiej, zaakceptowane przez wszystkie państwa członkowskie, to podstawa funkcjonowania wspólnoty europejskiej. Regulują między innymi obszary działania instytucji europejskich oraz proces wdrażania prawa unijnego.
Zgodnie z traktatami, w najważniejszych dla wspólnoty europejskiej decyzjach wymagana jest jednomyślność państw członkowskich.
- Komisja Europejska i Parlament próbują zmienić tę konstytucję w taki sposób, aby poszczególne państwa członkowskie nie mogły zaprotestować przeciwko działaniom, które nie służą ich obywatelom, które będą na rękę innym państwom członkowskim. (…) Czy chcemy, by na przykład o podatkach decydowali ludzie z Brukseli, z Paryża, z Amsterdamu?! - retorycznie pytał premier.🇪🇺 Premier @MorawieckiM w #Bruksela: Takie zmiany traktatowe teraz idą. One naruszają zasadę suwerenności państw członkowskich. Po przyjęciu takich zmian, Polska nie będzie miała prawa decydować o sobie. Przestrzegam przed tym i będę zabierał głos w tej sprawie.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) October 26, 2023
Traktaty Unii Europejskiej, zaakceptowane przez wszystkie państwa członkowskie, to podstawa funkcjonowania wspólnoty europejskiej. Regulują między innymi obszary działania instytucji europejskich oraz proces wdrażania prawa unijnego.
Zgodnie z traktatami, w najważniejszych dla wspólnoty europejskiej decyzjach wymagana jest jednomyślność państw członkowskich.
- Komisja Europejska i Parlament próbują zmienić tę konstytucję w taki sposób, aby poszczególne państwa członkowskie nie mogły zaprotestować przeciwko działaniom, które nie służą ich obywatelom, które będą na rękę innym państwom członkowskim. (…) Czy chcemy, by na przykład o podatkach decydowali ludzie z Brukseli, z Paryża, z Amsterdamu?! - retorycznie pytał premier.

Radio Szczecin