W Brukseli w piątek drugi dzień unijnego szczytu. Przywódcy dwudziestu siedmiu krajów członkowskich mają rozmawiać na temat wsparcia dla Ukrainy, a także na temat migracji.
Debata o wsparciu dla Ukrainy została przełożona, choć wczoraj liderzy "27" połączyli się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Zaapelował on o dalsze dozbrajanie.
- Każde zatwierdzenie kolejnego długoterminowego programu wsparcia dla Ukrainy jest wyraźnym sygnałem dla Rosji, że jej agresja jest daremna, niezależnie od tego, ile środków wyda Putin na wojnę, nie wygra - mówił prezydent Ukrainy. W projekcie wniosków przygotowanych na szczyt jest deklaracja unijnych przywódców o dalszym wsparciu Ukrainy - zarówno wojskowym, jak i finansowym.
Jeśli chodzi o dyskusję na temat migracji, to będzie ona w odniesieniu do wojny na Bliskim Wschodzie. - Z tym konfliktem będzie się wiązała na pewno kolejna, potężna fala nielegalnej imigracji - powiedział premier Mateusz Morawiecki podkreślając konieczność ochrony zewnętrznych granic i walki z przemytem ludzi.
- Każde zatwierdzenie kolejnego długoterminowego programu wsparcia dla Ukrainy jest wyraźnym sygnałem dla Rosji, że jej agresja jest daremna, niezależnie od tego, ile środków wyda Putin na wojnę, nie wygra - mówił prezydent Ukrainy. W projekcie wniosków przygotowanych na szczyt jest deklaracja unijnych przywódców o dalszym wsparciu Ukrainy - zarówno wojskowym, jak i finansowym.
Jeśli chodzi o dyskusję na temat migracji, to będzie ona w odniesieniu do wojny na Bliskim Wschodzie. - Z tym konfliktem będzie się wiązała na pewno kolejna, potężna fala nielegalnej imigracji - powiedział premier Mateusz Morawiecki podkreślając konieczność ochrony zewnętrznych granic i walki z przemytem ludzi.

Radio Szczecin