Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Mężczyzna, który po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek, nie trafi do aresztu. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Łomży.
Chodzi o zdarzenie z 1 września. Na drodze między Łomżą a Ostrowią Mazowiecką w okolicach miejscowości Jakać Dworna 23-letni kierowca Opla jechał prawdopodobnie za szybko i jego pojazd uderzył w jadący przed nim ciągnik rolniczy.

W wypadku zginął 21-letni kierowca ciągnika i 34-letni pasażer samochodu osobowego. Prowadząca sprawę prokuratura w Łomży domagała się aresztu tymczasowego dla kierowcy, który jak się okazało miał ponad 2 promile alkoholu krwi. Ale sędziny prowadzące sprawę w obu instancjach się na to nie zgodziły - mówi prezes Sądu Okręgowego w Łomży, Jan Leszczewski.

Zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji sędziny uznały też, że nie ma obawy, że sprawca wypadku ucieknie za granicę. Takiego scenariusza obawiają się rodziny ofiar. Sąd uznał jednak, że skoro 23-latek przyznał się do winy, a jego obrońca wskazał jego miejsce pobytu w Polsce, to nie ma podstaw, żeby uznać, że będzie chciał wyjechać za granicę

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty