Do rosyjskiej armii są wcielani chorzy, bezdomni oraz osoby z uzależnieniami - informują dziennikarze portalu "Ważne Historie".
Potwierdzają te informacje również inne niezależne media. Już wcześniej analitycy wojskowi wskazywali, że armia Putina ma poważne kłopoty z uzupełnianiem strat osobowych poniesionych na froncie.
Niezależni dziennikarze z portalu „Ważne Historie” ustalili, że wśród zmobilizowanych są osoby cierpiące na różne choroby, w tym psychiczne oraz uzależnione od narkotyków i alkoholu. Dziennikarka Irina Dolinina powiedziała telewizji „Deszcz”, że nie da się dokładnie ustalić ile takich osób wcielono do armii, ale jest ich wiele.
Z informacji zebranych przez ukraińskie służby wywiadowcze wynika, że Rosja straciła w trakcie inwazji na Ukrainę około 300 tysięcy żołnierzy. Część z nich nie była przeszkolona, ani odpowiednio wyposażona.
Niezależni dziennikarze z portalu „Ważne Historie” ustalili, że wśród zmobilizowanych są osoby cierpiące na różne choroby, w tym psychiczne oraz uzależnione od narkotyków i alkoholu. Dziennikarka Irina Dolinina powiedziała telewizji „Deszcz”, że nie da się dokładnie ustalić ile takich osób wcielono do armii, ale jest ich wiele.
Z informacji zebranych przez ukraińskie służby wywiadowcze wynika, że Rosja straciła w trakcie inwazji na Ukrainę około 300 tysięcy żołnierzy. Część z nich nie była przeszkolona, ani odpowiednio wyposażona.

Radio Szczecin