Olga Semeniuk-Patkowska z Prawa i Sprawiedliwości, mówiła w Programie 3 Polskiego Radia, że Polska potrzebuje stabilizacji, a nie zmienności.
Odniosła się w ten sposób do przedstawionego przez trzy partie chcące zawrzeć koalicję projektu rotacyjnego marszałka Sejmu.
Zdaniem Olgi Semeniuk- Patkowskiej, ze względu na różnice interesów możliwych koalicjantów, wprowadzenie rotacyjnego marszałka Sejmu nie zagwarantuje stabilności.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Teofil Bartoszewski powiedział, że w przypadku objęcia władzy w Polsce przez dwie partie polityczne powinien być jeden marszałek Sejmu. Zdaniem polityka, planowana koalicja trzech ugrupowań to sytuacja wyjątkowa.
Poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak powiedział, że Sejmu nie można zdestabilizować ze względu na czyjeś osobiste ambicje. Zdaniem polityka, marszałek Sejmu nie powinien piastować tego stanowiska wyłącznie z powodu osobistych ambicji.
Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Andrzej Szejna podkreślił, że w przypadku zawarcia koalicji nie będzie kłótni o stanowiska. Gość Trójki zaznaczył, że dotyczy to także urzędu marszałka Sejmu.
Eurodeputowany Andrzej Halicki powiedział, że model zmian na stanowiskach w połowie kadencji funkcjonuje w strukturach Unii Europejskiej. Podkreślił, że najważniejsze stanowiska są poddawane ocenie, co miałoby też miejsce w przypadku wprowadzenia rotacyjnego marszałka Sejmu.
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka wyraziła obawę o chęć ustąpienia ze stanowiska rotacyjnego marszałka Sejmu. Jak mówiła, posłowie będą musieli zareagować w takiej sytuacji.
Projekt rotacyjnego marszałka Sejmu został przedstawiony przez partie chcące zawrzeć koalicję, deklarujące gotowość stworzenia rządu: Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę. Według nieoficjalnych doniesień, projekt zakłada zmianę marszałka Sejmu po dwóch latach - w połowie kadencji.
Zdaniem Olgi Semeniuk- Patkowskiej, ze względu na różnice interesów możliwych koalicjantów, wprowadzenie rotacyjnego marszałka Sejmu nie zagwarantuje stabilności.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Teofil Bartoszewski powiedział, że w przypadku objęcia władzy w Polsce przez dwie partie polityczne powinien być jeden marszałek Sejmu. Zdaniem polityka, planowana koalicja trzech ugrupowań to sytuacja wyjątkowa.
Poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak powiedział, że Sejmu nie można zdestabilizować ze względu na czyjeś osobiste ambicje. Zdaniem polityka, marszałek Sejmu nie powinien piastować tego stanowiska wyłącznie z powodu osobistych ambicji.
Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Andrzej Szejna podkreślił, że w przypadku zawarcia koalicji nie będzie kłótni o stanowiska. Gość Trójki zaznaczył, że dotyczy to także urzędu marszałka Sejmu.
Eurodeputowany Andrzej Halicki powiedział, że model zmian na stanowiskach w połowie kadencji funkcjonuje w strukturach Unii Europejskiej. Podkreślił, że najważniejsze stanowiska są poddawane ocenie, co miałoby też miejsce w przypadku wprowadzenia rotacyjnego marszałka Sejmu.
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka wyraziła obawę o chęć ustąpienia ze stanowiska rotacyjnego marszałka Sejmu. Jak mówiła, posłowie będą musieli zareagować w takiej sytuacji.
Projekt rotacyjnego marszałka Sejmu został przedstawiony przez partie chcące zawrzeć koalicję, deklarujące gotowość stworzenia rządu: Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę. Według nieoficjalnych doniesień, projekt zakłada zmianę marszałka Sejmu po dwóch latach - w połowie kadencji.

Radio Szczecin