Co najmniej 23 osoby zginęły na południu Strefy Gazy wskutek najnowszych izraelskich nalotów. Liczba ofiar trwających od miesiąca bombardowań przekroczyła już 10 tysięcy.
Izraelskie oddziały lądowe szykują się też do szturmu na najważniejsze miasto, Gazę, a cywilom dano cztery godziny na ewakuację.
Izraelska armia bombarduje przede wszystkim północną i centralną część Gazy, ale nad ranem miało dojść do ostrzeliwania położonych na południu, przeludnionych obecnie miast Chan Jounis oraz Rafah. To właśnie tam izraelska armia kazała wcześniej cywilom się ewakuować i określała te miejsca, jako bezpieczne. W nalotach miały według strony palestyńskiej zginąć 23 osoby.
Izraelskie oddziały lądowe lada moment wejdą prawdopodobnie do miasta Gaza, gdzie Hamas ma swoje główne centra dowodzenia. Wojsko dało cywilom cztery godziny na opuszczenie miasta. Przedstawiciele armii opublikowali w mediach społecznościowych filmy, na których widać cywilów idących z podniesionymi rękami i trzymających białe flagi.
Wojsko twierdzi, że to cywile z Gazy, ale ta informacja trudna jest obecnie do zweryfikowania.
W izraelskich ostrzałach giną też kolejni dziennikarze. Na północy Gazy śmierć poniósł jeden z palestyńskich dziennikarzy wraz z 42 członkami swojej rodziny.
Mimo rosnącej presji społeczności międzynarodowej, Izrael nie zamierza zgadzać się na zawieszenie broni. Izraelskie władze twierdzą, że to dałoby bowiem czas Hamasowi na przegrupowanie. Premier Benjamin Netanjahu nie wykluczył natomiast, że wojsko będzie robić przerwy w nalotach, aby umożliwić dotarcie pomocy humanitarnej do potrzebujących.
Izraelska armia bombarduje przede wszystkim północną i centralną część Gazy, ale nad ranem miało dojść do ostrzeliwania położonych na południu, przeludnionych obecnie miast Chan Jounis oraz Rafah. To właśnie tam izraelska armia kazała wcześniej cywilom się ewakuować i określała te miejsca, jako bezpieczne. W nalotach miały według strony palestyńskiej zginąć 23 osoby.
Izraelskie oddziały lądowe lada moment wejdą prawdopodobnie do miasta Gaza, gdzie Hamas ma swoje główne centra dowodzenia. Wojsko dało cywilom cztery godziny na opuszczenie miasta. Przedstawiciele armii opublikowali w mediach społecznościowych filmy, na których widać cywilów idących z podniesionymi rękami i trzymających białe flagi.
Wojsko twierdzi, że to cywile z Gazy, ale ta informacja trudna jest obecnie do zweryfikowania.
W izraelskich ostrzałach giną też kolejni dziennikarze. Na północy Gazy śmierć poniósł jeden z palestyńskich dziennikarzy wraz z 42 członkami swojej rodziny.
Mimo rosnącej presji społeczności międzynarodowej, Izrael nie zamierza zgadzać się na zawieszenie broni. Izraelskie władze twierdzą, że to dałoby bowiem czas Hamasowi na przegrupowanie. Premier Benjamin Netanjahu nie wykluczył natomiast, że wojsko będzie robić przerwy w nalotach, aby umożliwić dotarcie pomocy humanitarnej do potrzebujących.

Radio Szczecin