Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych w ostatniej dobie przeprowadziły nalot na obiekt zbrojeniowy w Syrii. To wszystko odwecie za dziesiątki ataków na bazy amerykańskie w regionie w ciągu ostatnich kilku tygodni.
Od połowy października żołnierze amerykańscy na Bliskim Wschodzie zostali zaatakowani co najmniej 42 razy, a dwa nowe ataki miały miejsce w ciągu ostatnich 24 godzin. Wszystko nasiliło się 17 października, w trakcie rozpoczęcia zamieszek na Bliskim Wschodzie, wywołanych wojną Izrael-Hamas.
Oddziały amerykańskie w Iraku i Syrii były wielokrotnie atakowane przez grupy prawdopodobnie wspierane przez Iran. Bojownicy strzelają jednokierunkowymi dronami i rakietami. Nie spowodowały one jednak ofiar śmiertelnych ani większych zniszczeń.
Siły amerykańskie z tego powodu dokonały odwetu, o czym oficjalnie poinformował Pentagon.
"Na polecenie prezydenta Joe Bidena, nasze wojska przeprowadziły atak w samoobronie na obiekt we wschodniej Syrii, z którego korzysta irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej i powiązane z nim grupy. Atak ten został przeprowadzony przez dwa amerykańskie F-15 na magazyn broni. To precyzyjne uderzenie w samoobronie jest odpowiedzią na serię ataków na personel amerykański w Iraku i Syrii" - informuje Pentagon.
Prezydent nie ma wyższego priorytetu niż bezpieczeństwo personelu USA i skierował dzisiejsze działania, aby było jasne, że nasz kraj będzie bronić siebie, swojego personelu i swoich interesów - dodano w oświadczeniu.
Oddziały amerykańskie w Iraku i Syrii były wielokrotnie atakowane przez grupy prawdopodobnie wspierane przez Iran. Bojownicy strzelają jednokierunkowymi dronami i rakietami. Nie spowodowały one jednak ofiar śmiertelnych ani większych zniszczeń.
Siły amerykańskie z tego powodu dokonały odwetu, o czym oficjalnie poinformował Pentagon.
"Na polecenie prezydenta Joe Bidena, nasze wojska przeprowadziły atak w samoobronie na obiekt we wschodniej Syrii, z którego korzysta irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej i powiązane z nim grupy. Atak ten został przeprowadzony przez dwa amerykańskie F-15 na magazyn broni. To precyzyjne uderzenie w samoobronie jest odpowiedzią na serię ataków na personel amerykański w Iraku i Syrii" - informuje Pentagon.
Prezydent nie ma wyższego priorytetu niż bezpieczeństwo personelu USA i skierował dzisiejsze działania, aby było jasne, że nasz kraj będzie bronić siebie, swojego personelu i swoich interesów - dodano w oświadczeniu.

Radio Szczecin