Rolnicy wznowili w czwartek rano protest nieopodal przejścia polsko-ukraińskiego w Medyce na Podkarpaciu.
Przedstawiciele miejscowego oddziału "Oszukanej Wsi" uzasadniają, że nie dostali pisemnych zapewnień, że rząd spełni ich postulaty. A są nimi: dopłaty do kukurydzy, dwuprocentowe kredyty na ratowanie swoich gospodarstw i odstąpienie od podwyżki podatku rolnego.
Przedstawiciele miejscowego oddziału "Oszukanej Wsi" uzasadniają, że nie dostali pisemnych zapewnień, że rząd spełni ich postulaty. Chcą podpisać porozumienie z resortem rolnictwa.
Protestujący domagają się między innymi dopłat do kukurydzy, dwuprocentowych kredytów na ratowanie swoich gospodarstw i odstąpienia od podwyżki podatku rolnego. Chcą też sprawdzenia kosztów produkcji nawozów przez Grupę Azoty oraz preferencyjnych cen ich sprzedaży.
Akcja została zawieszona w wigilię Bożego Narodzenia, a kontynuację uzależniono od dalszych efektów rozmów z rządem. "Oszukana wieś" planuje protestować przez miesiąc, chyba że uda się podpisać porozumienie z resortem.
Przedstawiciele miejscowego oddziału "Oszukanej Wsi" uzasadniają, że nie dostali pisemnych zapewnień, że rząd spełni ich postulaty. Chcą podpisać porozumienie z resortem rolnictwa.
Protestujący domagają się między innymi dopłat do kukurydzy, dwuprocentowych kredytów na ratowanie swoich gospodarstw i odstąpienia od podwyżki podatku rolnego. Chcą też sprawdzenia kosztów produkcji nawozów przez Grupę Azoty oraz preferencyjnych cen ich sprzedaży.
Akcja została zawieszona w wigilię Bożego Narodzenia, a kontynuację uzależniono od dalszych efektów rozmów z rządem. "Oszukana wieś" planuje protestować przez miesiąc, chyba że uda się podpisać porozumienie z resortem.

Radio Szczecin