Wszystko wskazuje na to że koalicja rządowa nie stworzy wspólnej listy w wyborach do samorządu.
Niewykluczone jednak, że powstaną pojedyncze sojusze w regionach, gdzie walka o sejmik wojewódzki będzie najbardziej zaciekła. Stworzenie ogólnokrajowej, wspólnej listy, popierają Platforma Obywatelska i Lewica, przeciwna jest jednak Trzecia Droga. Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 czują, że w tej chwili sami mają silną pozycję, między innymi dzięki obecności w mediach marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
Działacze samorządowi apelują jednak o to, by stosować szczególne rozwiązania tam, gdzie walka o sejmik wojewódzki będzie najbardziej zacięta. Możliwe są więc pojedyncze, regionalne sojusze.
Walka o głosy między koalicjantami ma przebiegać w "przyjacielskich warunkach", bez wzajemnego atakowania się i bez akcentowania różnic w programach. Głównym celem koalicji na kwiecień jest przejęcie od Prawa i Sprawiedliwości możliwie dużej liczby sejmików wojewódzkich.
Działacze samorządowi apelują jednak o to, by stosować szczególne rozwiązania tam, gdzie walka o sejmik wojewódzki będzie najbardziej zacięta. Możliwe są więc pojedyncze, regionalne sojusze.
Walka o głosy między koalicjantami ma przebiegać w "przyjacielskich warunkach", bez wzajemnego atakowania się i bez akcentowania różnic w programach. Głównym celem koalicji na kwiecień jest przejęcie od Prawa i Sprawiedliwości możliwie dużej liczby sejmików wojewódzkich.

Radio Szczecin