Film ''Oppenheimer'', jest zwycięzcą tegorocznej 81 gali rozdania Złotych Globów. Po kilku latach bojkotu spowodowanych zarzutami o brak różnorodności rasowej Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej tym razem największe gwiazdy oraz nominowani przyszli na uroczystość. Zdaniem pierwszych komentarzy to dowód, że Złoty Globy wracają do łask i można je traktować jako wyznacznik zbliżających się nominacji oscarowych.
Produkcja ''Oppenheimer'' Christophera Nolana zwyciężyła w kategorii najlepszego filmu dramatycznego, również otrzymała nagrodę za reżyserię, najlepszy aktor dramatyczny to Cillian Murphy, najlepsza muzyka również dla tego obrazu. To rozdanie pokazuje, że ''Oppenheimer'' staje się też faworytem w przypadku Oscarów. – Myślałam, że łatwiej będzie zaakceptować siebie. Ale oczywiście, gdy tu stoję, jako reżyser, nagle zdaję sobie sprawę, że mogę to zaakceptować tylko w imieniu ludzi. Jako reżyserzy jednoczymy ludzi i staramy się, aby dali z siebie wszystko – mówi Christopher Nolan. Największą niespodzianką wieczoru było nieprzyznanie statuetki filmowi ''Barbie'' za najlepsza komedia. Małym polskim akcentem jest Złoty Glob dla Elizabeth Debicki. To aktorka australijska, jej ojciec był polskim tancerzem, a ona sama urodziła się w Paryżu. Została wyróżniona w kategoriach telewizyjnych.

Radio Szczecin