Będą kolejne ostrzeżenia przed upałem - zapowiedziała Agnieszka Prasek z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Nad Polskę nadciąga fala upałów, co pogłębia problem występującej w wielu miejscach w kraju suszy hydrologicznej.
Agnieszka Prasek mówiła, że czekają nas "noce tropikalne", podczas których temperatura ma nie spadać poniżej dwudziestu stopni Celsjusza.
- Na koniec tygodnia temperatury do 37 stopni na zachodzie, do 33-34 w centrum. Na północnym wschodzie będą wzrastać już lokalnie do 30 stopni w weekend. W sobotę już temperatury będą na zachodzie dochodzić do 38 stopni. Taką kulminacją fali upałów będzie niedziela, gdzie te temperatury mogą wzrastać do 39 stopni, nawet do 40. Możemy także mówić o możliwości pobicia rekordu z 1921 roku - mówi Prasek.
Ten rekord wynosił 40,2 stopni i padł w województwie opolskim. Przy tak wysokich temperaturach, które pojawią się w Polsce, należy nawadniać się wodą niegazowaną i unikać przebywania na zewnątrz.
- Na koniec tygodnia temperatury do 37 stopni na zachodzie, do 33-34 w centrum. Na północnym wschodzie będą wzrastać już lokalnie do 30 stopni w weekend. W sobotę już temperatury będą na zachodzie dochodzić do 38 stopni. Taką kulminacją fali upałów będzie niedziela, gdzie te temperatury mogą wzrastać do 39 stopni, nawet do 40. Możemy także mówić o możliwości pobicia rekordu z 1921 roku - mówi Prasek.
Ten rekord wynosił 40,2 stopni i padł w województwie opolskim. Przy tak wysokich temperaturach, które pojawią się w Polsce, należy nawadniać się wodą niegazowaną i unikać przebywania na zewnątrz.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin