Historyk, obecny zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma został w piątek wybrany przez Sejm na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Za jego kandydaturą głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Kandydaturę historyka przegłosowały Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja, PSL i Polska2050. Przeciw były Koalicja Obywatelska, Lewica i klub Centrum.
Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 r. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu, gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Władysław Kosiniak-Kamysz, uzasadniając decyzję ludowców, podkreślał apolityczność doktora Mateusza Szpytmy i dodał, że historyk upamiętniał historię ruchu ludowego.
- Jego cały życiorys jest o PSL-u, o ruchu ludowym. Upamiętniał Witosa, upamiętnił rodzinę Ulmów ratujących Żydów. Chyba się nikt nie dziwi, że PSL głosuje za kimś, kto dbał o historię ruchu ludowego - skomentował Kosiniak-Kamysz.
Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 r. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu, gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.
Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Jeszcze podczas studiów (historia i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (m.in. w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945 r.
Do powołania prezesa IPN potrzebna jest jeszcze zgoda Senatu. Poprzednio prezesem Instytutu był obecny prezydent Karol Nawrocki. W zeszłym roku Kolegium IPN rekomendowało na to stanowisko Karola Polejowskiego, Sejm nie przyjął jednak jego kandydatury.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin