Polski system elektroenergetyczny jest dobrze przygotowany na kolejne fale upałów - zapewniają Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
I wprowadzają okresowe przywołanie rynku mocy od 17 do 19. To mechanizm zapewniający stabilność i bezpieczeństwo dostaw prądu.
Wojciech Krzyczkowski z biura prasowego spółki podkreśla, że przywołanie to standardowa procedura. - Zastosowaliśmy ją dlatego, że z naszych prognoz wynikało, iż w godzinach 17-19 tak zwana rezerwa operacyjna spadnie poniżej wymaganego minimum. To nie oznacza, że nie wystarczy energii na pokrycie zapotrzebowania, tylko że rezerwa, którą musimy w każdej chwili dysponować na wypadek np. niespodziewanej awarii jakiejś elektrowni, będzie zbyt niska - mówi Krzyczkowski.
Rzecznik dodał, że na razie daleko do letniego rekordu zużycia energii elektrycznej z 2021 roku. Wtedy zapotrzebowanie przekroczyło 24 i pół gigawata, podczas gdy w ostatnich dniach sięgało 22 gigawatów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Wojciech Krzyczkowski z biura prasowego spółki podkreśla, że przywołanie to standardowa procedura. - Zastosowaliśmy ją dlatego, że z naszych prognoz wynikało, iż w godzinach 17-19 tak zwana rezerwa operacyjna spadnie poniżej wymaganego minimum. To nie oznacza, że nie wystarczy energii na pokrycie zapotrzebowania, tylko że rezerwa, którą musimy w każdej chwili dysponować na wypadek np. niespodziewanej awarii jakiejś elektrowni, będzie zbyt niska - mówi Krzyczkowski.
Rzecznik dodał, że na razie daleko do letniego rekordu zużycia energii elektrycznej z 2021 roku. Wtedy zapotrzebowanie przekroczyło 24 i pół gigawata, podczas gdy w ostatnich dniach sięgało 22 gigawatów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin