We Frankfurcie nad Menem w Niemczech trzecia tego lata osoba zmarła z powodu malarii. Niemieckie służby medyczne apelują, by nie lekceważyć niepokojących objawów.
Powodem zachorowań mogą być komary, które w samolotach docierają do Europy. Zmarły pacjent to jedna z dwóch osób, u których malarię stwierdzono w tym tygodniu. Obie mieszkały 5 kilometrów od jednego z największych europejskich portów lotniczych. Entomolodzy twierdzą, że komar jest w stanie pokonać taką odległość, stąd podejrzenie, że w samolocie dostały się na lotnisko, a stamtąd poleciały dalej. W sierpniu na malarię zachorowało sześciu pracowników portu lotniczego. Dwóch nie przeżyło. W ich przypadku potwierdzono ukąszenie komara, który na pokładzie samolotu przyleciał z regionu dotkniętego groźną chorobą.

Radio Szczecin