"Hitler i Stalin pogubili się w jednym - myśleli, że Polska przestanie istnieć" - mówił prezydent Karol Nawrocki w 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę.
Prezydent wziął udział w apelu pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego we Włodawie.
Wizyta prezydenta wisiała na włosku przez zagrożenie z powietrza i rosyjski atak na Ukrainę. Uroczystości ostatecznie jednak się odbyły, a na włodawskim rynku prezydent dziękował mieszkańcom za ich hart ducha i przypomniał, że twarda walka o polską tożsamość trwa na tych ziemiach od pokoleń.
- Chcieli zabrać jeden ciało, a drugi duszę, ale zapomnieli o tym, że my Polacy jesteśmy narodem, który może utracić swoje terytorium nawet na 123 lata, albo na sześć kolejnych lat, ale jesteśmy narodem, który nigdy nie odda swojej duszy. Możemy stracić terytorium, a nigdy nie stracimy naszej ojczyzny - powiedział prezydent Nawrocki.
Prezydent podczas uroczystości podkreślał, że cel Rosji od wieków jest ten sam. Najpierw destabilizacja, dezinformacja, skłócanie ludzi, a dopiero potem uderzenie zbrojne.
Prezydent odniósł się także do wyzwań związanych z wojną hybrydową i współczesnym bezpieczeństwem Lubelszczyzny. - Bezpieczeństwo to także rozwój, to inwestycje, to rozbudowywanie wschodniej Rzeczpospolitej Polskiej i wszystkich województw - mówił Nawrocki.
Można również powiedzieć, że we Włodawie wybrzmiała dziś także jasna deklaracja. Wschodnia granica Polski to nie peryferia, a pierwsza linia obrony całej Europy.
17 września 1939 roku, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej. Sowiecka napaść na Polskę była realizacją paktu Ribbentrop - Mołotow, układu III Rzeszy ze Związkiem Sowieckim.
Wizyta prezydenta wisiała na włosku przez zagrożenie z powietrza i rosyjski atak na Ukrainę. Uroczystości ostatecznie jednak się odbyły, a na włodawskim rynku prezydent dziękował mieszkańcom za ich hart ducha i przypomniał, że twarda walka o polską tożsamość trwa na tych ziemiach od pokoleń.
- Chcieli zabrać jeden ciało, a drugi duszę, ale zapomnieli o tym, że my Polacy jesteśmy narodem, który może utracić swoje terytorium nawet na 123 lata, albo na sześć kolejnych lat, ale jesteśmy narodem, który nigdy nie odda swojej duszy. Możemy stracić terytorium, a nigdy nie stracimy naszej ojczyzny - powiedział prezydent Nawrocki.
Prezydent podczas uroczystości podkreślał, że cel Rosji od wieków jest ten sam. Najpierw destabilizacja, dezinformacja, skłócanie ludzi, a dopiero potem uderzenie zbrojne.
Prezydent odniósł się także do wyzwań związanych z wojną hybrydową i współczesnym bezpieczeństwem Lubelszczyzny. - Bezpieczeństwo to także rozwój, to inwestycje, to rozbudowywanie wschodniej Rzeczpospolitej Polskiej i wszystkich województw - mówił Nawrocki.
Można również powiedzieć, że we Włodawie wybrzmiała dziś także jasna deklaracja. Wschodnia granica Polski to nie peryferia, a pierwsza linia obrony całej Europy.
17 września 1939 roku, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej. Sowiecka napaść na Polskę była realizacją paktu Ribbentrop - Mołotow, układu III Rzeszy ze Związkiem Sowieckim.

Radio Szczecin