Przykra wpadka piłkarzy ręcznych Sandry SPA Pogoni w Lidze Centralnej. Szczecinianie po niesamowicie emocjonującym meczu przegrali z AZS-em AGH Kraków w rzutach karnych 4:5 w ósmej kolejce rozgrywek.
W regulaminowym czasie gry był remis 27:27. Duma Pomorza mogła rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść, ale w końcowych sekundach sobotniego starcia Adam Biały nie trafił w bramkę, a w rzutach karnych przy remisie w piątej serii nad poprzeczką rzucił Fabian Sosna. Rozczarowany kolejną przegraną był Jakub Polok, rozgrywający portowej siódemki, zdobywca siedmiu bramek.
- Kolejna porażka. To jest za dużo tych porażek, tych emocji, już sobie dajmy spokój z tymi emocjami, bo w tabeli nam to się nie przekłada. Emocje, emocje, a potem jesteśmy w czarnej... wiadomo gdzie. I musimy się wziąć w końcu w garść. No jesteśmy w dołku, więc musimy zrobić wszystko, żeby z niego wyjść - mówi Polok.
Ekipa trenera Rafała Białego zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do prowadzącego Zagłębia Lubin. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin 14 listopada na wyjeździe zmierzą się z Nielbą Wągrowiec.
- Kolejna porażka. To jest za dużo tych porażek, tych emocji, już sobie dajmy spokój z tymi emocjami, bo w tabeli nam to się nie przekłada. Emocje, emocje, a potem jesteśmy w czarnej... wiadomo gdzie. I musimy się wziąć w końcu w garść. No jesteśmy w dołku, więc musimy zrobić wszystko, żeby z niego wyjść - mówi Polok.
Ekipa trenera Rafała Białego zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do prowadzącego Zagłębia Lubin. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin 14 listopada na wyjeździe zmierzą się z Nielbą Wągrowiec.

Radio Szczecin