Sejm uchwalił ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Teraz pracować nad nią będzie Senat. Rząd obiecuje, że jeśli wejdzie w życie, to obniży ceny paliw na stacjach.
Opozycja w obietnicę rządu nie wierzy. Dlatego, jak wyjaśniał Jarosław Kaczyński, PiS zaproponowało, aby przyszłą obniżkę cen paliw zagwarantować w ustawie.
- Te daniny powinny być prosto kierowane na obniżkę cen - dodał Kaczyński.
Na to Sejm się nie zgodził. Jan Grabiec z Koalicji Obywatelskiej zapewnia, że ceny spadną, ale pod warunkiem, że ustawy znów nie zablokuje prezydent.
- Jeśli prezydent ją zawetuje albo skieruje do Trybunału, to nie będzie możliwości obniżenia cen paliw. To jest odpowiedzialność prezydenta przed Polakami - powiedział Grabiec.
Karol Nawrocki pierwszą wersję projektu skierował do Trybunału. Prezydent deklaruje, że zależy mu na kierowcach, dlatego do końca tygodnia wniesie do Sejmu własny projekt obniżający ceny.
- Te daniny powinny być prosto kierowane na obniżkę cen - dodał Kaczyński.
Na to Sejm się nie zgodził. Jan Grabiec z Koalicji Obywatelskiej zapewnia, że ceny spadną, ale pod warunkiem, że ustawy znów nie zablokuje prezydent.
- Jeśli prezydent ją zawetuje albo skieruje do Trybunału, to nie będzie możliwości obniżenia cen paliw. To jest odpowiedzialność prezydenta przed Polakami - powiedział Grabiec.
Karol Nawrocki pierwszą wersję projektu skierował do Trybunału. Prezydent deklaruje, że zależy mu na kierowcach, dlatego do końca tygodnia wniesie do Sejmu własny projekt obniżający ceny.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Optymiści z rządu powinni studzić oczekiwania kierowców i transportowców, bo lobbyści koncernów paliwowych wiedzą, jak bronić ich wielomiliardowych ekstra zysków.
Obronili już raz, więc i teraz dadzą radę. Podobnie, jak z kryptowalutami
@ Jan Nowak-ty ps Jasiu zawsze jesteś najmądrzejszy.Zawsze ci nie pasują decyzje Prezydenta. Tymczasem Ursula von der Leyen poinformowała,że dodatkowe pieniądze z SAFE Komisja chce przeznaczyć na obronę dla Ukrainy. W odpowiedzi na to wiceminister MON p. Sobkowiak powiedziała,że Polska chce wspierać Ukrainę,ale rozporządzenie SAFE jasno określa na co te pieniądze mogą być przeznaczone i zgodnie z tym je wydajemy przede wszystkim w polskim przemyśle.
Jakby prezydent to podpisał byłby współodpowiedzialny, a tak będziemy znowu płacić haracz i robić co nam UE nakazuje. Podobnie jest z paliwami . Nikt nie czyta projektów prezydenckich, a może warto mędrcu ,prawda?

Radio Szczecin
