Premier Słowacji Robert Fico zarzucił zachodnim politykom, że dążą do konfliktu między NATO a Rosją. Jego zdaniem, po niepowodzeniu strategii mającej doprowadzić do pokonania Rosji poprzez wojnę na Ukrainie, niektórzy przywódcy chcą wywołać bezpośrednią konfrontację.
W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu słowacki premier stwierdził, że Zachód przez ponad cztery lata “dolewał na Ukrainie oleju do ognia”, dlatego Europa stoi obecnie w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. “Wielu polityków na Zachodzie nabiera przekonania, że jeśli nie uda się zniszczyć Rosji poprzez wsparcie ukraińskiej armii, to należy zrobić wszystko, by doszło do konfliktu pomiędzy NATO i Rosją. Ktoś tu musiał oszaleć. Rosji nie da się pokonać w wojnie konwencjonalnej, a jedynie bronią jądrową” - ocenił utrzymujący dobre relacje z Kremlem premier Słowacji.
Robert Fico podkreślił, że wojna na Ukrainie nie jest wojną Słowacji ani NATO. Zadeklarował jednocześnie, że jego kraj nie wyśle żołnierzy do walki przeciwko Rosji lub innemu państwu na podstawie pretekstu, który - jak ocenił - można bardzo łatwo stworzyć.
Robert Fico podkreślił, że wojna na Ukrainie nie jest wojną Słowacji ani NATO. Zadeklarował jednocześnie, że jego kraj nie wyśle żołnierzy do walki przeciwko Rosji lub innemu państwu na podstawie pretekstu, który - jak ocenił - można bardzo łatwo stworzyć.

Radio Szczecin