Trybunał Konstytucyjny zajmuje się skargą posłów SLD dotyczącą ustawy o relacjach Państwa z Kościołem Katolickim, na podstawie której działała Komisja Majątkowa.
Komisję powołano ponad 20 lat temu w celu polubownego zwrotu majątku Kościoła, przejętego przez państwo w okresie PRL. Posłowie SLD zaskarżyli to, że postanowienia komisji nie podlegały sądowej kontroli, takiej, jakiej podlegają inne decyzje administracyjne. W związku z nagłaśnianymi przez media nieprawidłowościami w działaniach komisji - znowelizowano ustawę o stosunku państwo-Kościół w ten sposób, że Komisja Majątkowa z dniem 1 marca przestaje istnieć. Kwestie majątkowe, którymi zajmowała się Komisja, będą rozpatrywane przez sądy.
W piątek o odroczenie rozprawy dotyczącej ustawy powołującej Komisję Majątkową wnioskował marszałek sejmu Grzegorz Schetyna. Argumentował że 1 lutego, czyli jutro, wchodzi w życie nowelizacja ustawy o stosunku państwo - Kościół, a komisja majątkowa przestaje istnieć 1 marca.
Dziś podczas rozprawy poseł SLD Sławomir Kopyciński w imieniu wnioskodawców nieoczekiwanie przyłączył się do wniosku marszałka Sejmu, przyznając, że rozstrzygniecie Trybunału nie będzie miało znaczenia.
Prokurator Grażyna Grodzińska w imieniu Prokuratora Generalnego zwracała jednak uwagę, że przed Naczelnym Sądem Administracyjnym dotąd toczą się sprawy w których zasadniczą kwestią jest ustalenie, czy postanowienia Komisji Majątkowej podlegają, czy też nie podlegają, kontroli sądowo-administracyjnej.
Posłowie wnioskodawcy złożyli także wnioski o wyłączenie z orzekania dwojga z pięciorga sędziów Trybunału uczestniczących rozprawie. Chodzi o sędziego Mirosława Granata oraz Teresę Liszcz. Wnioskodawcy argumentowali, że oboje mogą nie być bezstronni. Sędzia Liszcz uczestniczyła w uchwalaniu ustawy o relacjach państwo- kościół a sędzia Granat był związany z uczelniami katolickimi, zainteresowanymi decyzjach Komisji Majątkowej.
W piątek o odroczenie rozprawy dotyczącej ustawy powołującej Komisję Majątkową wnioskował marszałek sejmu Grzegorz Schetyna. Argumentował że 1 lutego, czyli jutro, wchodzi w życie nowelizacja ustawy o stosunku państwo - Kościół, a komisja majątkowa przestaje istnieć 1 marca.
Dziś podczas rozprawy poseł SLD Sławomir Kopyciński w imieniu wnioskodawców nieoczekiwanie przyłączył się do wniosku marszałka Sejmu, przyznając, że rozstrzygniecie Trybunału nie będzie miało znaczenia.
Prokurator Grażyna Grodzińska w imieniu Prokuratora Generalnego zwracała jednak uwagę, że przed Naczelnym Sądem Administracyjnym dotąd toczą się sprawy w których zasadniczą kwestią jest ustalenie, czy postanowienia Komisji Majątkowej podlegają, czy też nie podlegają, kontroli sądowo-administracyjnej.
Posłowie wnioskodawcy złożyli także wnioski o wyłączenie z orzekania dwojga z pięciorga sędziów Trybunału uczestniczących rozprawie. Chodzi o sędziego Mirosława Granata oraz Teresę Liszcz. Wnioskodawcy argumentowali, że oboje mogą nie być bezstronni. Sędzia Liszcz uczestniczyła w uchwalaniu ustawy o relacjach państwo- kościół a sędzia Granat był związany z uczelniami katolickimi, zainteresowanymi decyzjach Komisji Majątkowej.

Radio Szczecin