Dziesiątki osób zginęły w libijskim mieście Bengazi od kul snajperów. Żołnierze otworzyli ogień do uczestników pogrzebów ofiar antyrządowych demonstracji.
Według świadka, z którym rozmawiała agencja Reuters, ofiar nie jest 15 - jak podawano wcześniej - ale "dziesiątki". Jego zdaniem w Bengazi doszło do "masakry". Mężczyzna, z którym rozmawiał Reuters, twierdzi, że pomagał w transportowaniu ofiar do miejscowego szpitala.
Informacje, które docierają z Libii, są sporadyczne, bo władze całkowicie kontrolują media, a zagraniczni dziennikarze są pozbawieni możliwości relacjonowania zamieszek. Reżim Muammara Kaddafiego odciął wczoraj dostęp do internetu, a nawet wyłączył prąd w wielu miejscach w kraju.
Według arabskiej telewizji al-Dżazira, liczba ofiar śmiertelnych zamieszek w Libii przekroczyła sto.
Pułkownik Muammar Kaddafi jest najdłużej rządzącym obecnie władcą na świecie. Przejął władzę w Libii wyniku zamachu wojskowego w 1969 roku.
Informacje, które docierają z Libii, są sporadyczne, bo władze całkowicie kontrolują media, a zagraniczni dziennikarze są pozbawieni możliwości relacjonowania zamieszek. Reżim Muammara Kaddafiego odciął wczoraj dostęp do internetu, a nawet wyłączył prąd w wielu miejscach w kraju.
Według arabskiej telewizji al-Dżazira, liczba ofiar śmiertelnych zamieszek w Libii przekroczyła sto.
Pułkownik Muammar Kaddafi jest najdłużej rządzącym obecnie władcą na świecie. Przejął władzę w Libii wyniku zamachu wojskowego w 1969 roku.

Radio Szczecin